Recenzje

Biografia francuskiego pirata François L'Olonnais

Biografia francuskiego pirata François L'Olonnais



We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

François L'Olonnais (1635-1668) był francuskim korsarzem, piratem i korsarzem, który atakował statki i miasta - głównie hiszpańskie - w latach sześćdziesiątych XVI wieku. Jego nienawiść do Hiszpanów była legendarna i był znany jako wyjątkowo krwiożerczy i bezwzględny pirat. Jego dzikie życie dobiegło końca: został zabity i podobno zjadany przez kanibali gdzieś w Zatoce Darien.

François L'Olonnais, Buccaneer

Francois L'Olonnais urodził się we Francji około 1635 r. W nadmorskiej miejscowości Les Sables-d'Olonne („Piaski Ollone”). Jako młody człowiek został zabrany na Karaiby jako służący. Po spełnieniu swoich obowiązków udał się do dziczy wyspy Hispaniola, gdzie dołączył do słynnych korsarzy. Ci szorstcy ludzie polowali na dziką zwierzynę w dżungli i gotowali ją na specjalnym ogniu zwanym boucan (stąd nazwa Boucanierslub korsarzy). Zarabiali na życie sprzedając mięso, ale nie przekraczali również sporadycznych aktów piractwa. Młody François pasował od razu: znalazł swój dom.

Okrutny korsarz

Francja i Hiszpania często walczyły za życia L'Olonnais, w szczególności w wojnie o dewolucję 1667–1668. Francuski gubernator Tortugi wyposażył się w prywatne misje atakujące hiszpańskie statki i miasta. François był jednym z okrutnych korsarzy zatrudnionych do tych ataków i wkrótce udowodnił, że jest zdolnym marynarzem i zaciętym wojownikiem. Po dwóch lub trzech wyprawach gubernator Tortugi podarował mu własny statek. L'Olonnais, obecnie kapitan, nadal atakował hiszpańską żeglugę i zyskał reputację okrucieństwa tak wielkiego, że Hiszpanie często woleli umrzeć w walce niż torturom jako jeden z jego jeńców.

A Close Escape

L'Olonnais mógł być okrutny, ale był też sprytny. W 1667 r. Jego statek został zniszczony u zachodniego wybrzeża Jukatanu. Chociaż on i jego ludzie przeżyli, Hiszpanie odkryli ich i zmasakrowali większość z nich. L'Olonnais toczył się w krwi i piasku i leżał nieruchomo wśród umarłych, aż Hiszpanie odeszli. Następnie przebrał się za Hiszpana i udał się do Campeche, gdzie Hiszpanie świętowali śmierć znienawidzonego L'Olonnais. Przekonał garstkę niewolników, aby pomogli mu uciec: razem udali się na Tortugę. L'Olonnais był w stanie sprowadzić tam kilku ludzi i dwa małe statki: wrócił do pracy.

Najazd Maracaibo

Ten incydent wywołał nienawiść L'Olonnais do Hiszpanów w blasku. Popłynął na Kubę, mając nadzieję na splądrowanie miasta Cayos: gubernator Hawany usłyszał, że nadchodzi, i wysłał okręt wojenny z dziesięcioma armatami, aby go pokonać. Zamiast tego L'Olonnais i jego ludzie złapali okręt wojenny nieoczekiwanie i schwytali go. Zmasakrował załogę, pozostawiając przy życiu tylko jednego człowieka, który niesie wiadomość gubernatorowi: nie ma kwadransa za napotkanych Hiszpanów L'Olonnais. Wrócił do Tortugi, a we wrześniu 1667 roku wziął małą flotę 8 statków i zaatakował hiszpańskie miasta wokół jeziora Maracaibo. Torturował więźniów, aby kazali mu powiedzieć, gdzie ukryli swój skarb. Atak był ogromnym wynikiem dla L'Olonnais, który był w stanie podzielić około 260 000 sztuk ośmiu na swoich ludzi. Wkrótce wszystko zostało wydane w tawernach i burdelach Port Royal i Tortuga.

Ostatni nalot L'Olonnais

Na początku 1668 roku L'Olonnais był gotowy powrócić do hiszpańskiego Main. Zebrał około 700 przerażających korsarzy i wypłynął. Splądrowali wzdłuż wybrzeża Ameryki Środkowej, a nawet maszerowali w głąb lądu, aby zwolnić San Pedro w dzisiejszych Honduras. Pomimo bezwzględnego przesłuchiwania więźniów - w jednym przypadku wyrwał serce jeńca i gryzł je - nalot zakończył się niepowodzeniem. Schwytał hiszpańskiego galeona z Trujillo, ale nie było wiele łupów. Inni kapitanowie uznali, że przedsięwzięcie to popiersie, i zostawili go samego z własnym statkiem i ludźmi, których było około 400. Popłynęli na południe, ale zostali rozbici z Punta Mono.

Śmierć François L'Olonnais

L'Olonnais i jego ludzie byli twardymi korsarzami, ale po rozbiciu statku stale walczyli z nimi Hiszpanie i miejscowi tubylcy. Liczba ocalałych stopniowo malała. L'Olonnais próbował zaatakować Hiszpanów w górę rzeki San Juan, ale zostali odrzuceni. L'Olonnais zabrał ze sobą garść ocalałych i wypłynął na małą tratwę, którą zbudowali, kierując się na południe. Gdzieś w Zatoce Darien ci ludzie zostali zaatakowani przez tubylców. Tylko jeden człowiek przeżył: według niego L'Olonnais został schwytany, rozbity na kawałki, ugotowany nad ogniem i zjedzony.

Dziedzictwo François L'Olonnais

L'Olonnais był bardzo znany w swoim czasie i bardzo obawiał się Hiszpanów, którzy, co zrozumiałe, nie cierpieli go. Prawdopodobnie byłby dziś bardziej znany, gdyby nie śledził go w historii Henry Morgan, największy z korsarzy, który, jeśli w ogóle, był jeszcze trudniejszy dla Hiszpanów. Morgan wziąłby w rzeczywistości stronę z książki L'Olonnais w 1668 r., Kiedy napadł na wciąż odnawiające się jezioro Maracaibo. Jeszcze jedna różnica: podczas gdy Morgan był ukochany przez Anglików, którzy postrzegali go jako bohatera (był nawet rycerzem), François L'Olonnais nigdy nie był bardzo czczony w swojej rodzinnej Francji.

L'Olonnais służy jako przypomnienie rzeczywistości piractwa: w przeciwieństwie do tego, co pokazują filmy, nie był on szlachetnym księciem, który chciał oczyścić swoje dobre imię, ale sadystycznym potworem, który nie myślał o masowym morderstwie, gdyby zyskał odrobinę złota. Większość prawdziwych piratów była bardziej podobna do L'Olonnais, który stwierdził, że bycie dobrym żeglarzem i charyzmatycznym przywódcą z okrutną pasją może doprowadzić go daleko w świat piractwa.

Źródła:

  • Exquemalin, Alexandre. The Buccaneers of America. Wydanie online z Harvard University Library.
  • Konstam, Angus. Światowy Atlas Piratów. Guilford: the Lyons Press, 2009