Interesujący

Związek Radziecki atakuje chińską politykę wobec Wietnamu

Związek Radziecki atakuje chińską politykę wobec Wietnamu


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Związek Radziecki oskarża Chiny o wspieranie polityki USA w Wietnamie, oskarżenie, które ilustruje rosnącą przepaść między dwoma komunistycznymi supermocarstwami. Chiny, które wcześniej zajmowały twardą linię w negocjacjach między Hanoi a Waszyngtonem, złagodziły swoje stanowisko, popierając północnowietnamski plan pokojowy zakończenia wojny. Chociaż propozycja pokojowa była nie do przyjęcia dla Stanów Zjednoczonych, fakt, że Chiny opowiadały się za negocjacjami między Hanoi a Waszyngtonem, był znaczący. Związek Radziecki, którego stosunki z Chinami już się pogarszały, był bardzo podejrzliwy wobec tego, co słusznie postrzegał jako „ocieplenie” w stosunkach chińsko-amerykańskich. Podejrzenie to nasiliło się dopiero w lutym 1972 roku, kiedy prezydent Richard Nixon odwiedził Chiny.


Chińsko-sowiecka wojna graniczna: dlaczego ZSRR prawie zniszczył Chiny?

2 marca 1969 r. strategiczne siły rakietowe przeszły w stan gotowości – ich głowice nuklearne były gotowe do wystrzelenia na cele oddalone o 1600 kilometrów (1000 mil) w mniej niż 15 minut.

Na brzegach zamarzniętej rzeki żołnierze dwóch sił nuklearnych wykrwawili się na śmierć w śniegu, gdy zimna wojna, z którą Kennedy nie walczył, a Reagan nie wygrał, stała się gorąca.

To nie był Wschód kontra Zachód, to był Wschód kontra Daleki Wschód – mordercze lustrzane odbicie starcia między komunizmem a kapitalizmem. To był inny zimna wojna.

W czerwonym rogu Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich u szczytu ekspansji militarnej pod żelazną pięścią represyjnego Leonida Breżniewa. W drugim czerwonym rogu, Chińska Republika Ludowa, w szponach rewolucji kulturalnej, która oczyściła ostatnich niezależnych myślicieli i zastąpiła ich fanatycznym oddaniem nieprzewidywalnemu Mao Zedongu.

2 marca 1969 r., zgodnie z tym, co według analityków CIA było bezpośrednimi rozkazami rządu Mao w Pekinie, chińscy strażnicy graniczni i żołnierze Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) wpadli w zasadzkę na jednostkę sowieckich oddziałów granicznych KGB. Wydając się nieuzbrojeni, Chińczycy zrzucili swoje zimowe płaszcze i zastrzelili siedem z nich z bliskiej odległości na spornej wyspie Zhenbao/Damansky na zamarzniętej rzece Ussuri, gdzie Chińska Mandżuria spotyka się z Sowieckim Dalekim Wschodem. Natychmiast około 300 kolejnych żołnierzy PLA wyskoczyło z okopów i otworzyło ogień do pozostałych Sowietów.

Chińscy strażnicy graniczni przepychają się ze swoimi sowieckimi odpowiednikami na spornej wyspie Zhenbao, 1969

To brutalne starcie było eskalacją „wojny popychającej”, w której żołnierze radzieccy i chińscy patrolowali ten sam sporny odcinek tundry, krzycząc i popychając się od lat. Gambit Mao polegał na tym, że albo Sowieci nie podjęliby odwetu, albo zrobiliby to na małą skalę, pomimo ogromnego nagromadzenia potęgi Armii Czerwonej w regionie.

Miał rację: odpowiedź była niewielka, ale pochodząca od znacznie lepiej uzbrojonego wroga, wciąż była to miażdżąca i upokarzająca porażka.

Elitarna straż graniczna KGB w śnieżnym kamuflażu osiadła na wyspie, odcinając chiński oddział z grzechotem automatycznego ognia w krwawej zasadzce, podczas gdy najnowocześniejsze czołgi średnie T-62 i niszczycielskie BM-21 Wznowiono artylerię rakietową Grad, co spowodowało, co według raportów CIA, „kilkaset” chińskich ofiar.

Chińczycy zaczęli okopać się w celu dalszego konfliktu, podczas gdy Sowieci uzbrajali swoje głowice i rzucali groźby, a to zaciekłe starcie o własność jednej drogi wodnej i kilku skalistych wysp groziło wejściem w jeszcze bardziej dramatyczną i śmiertelną fazę.

W końcu jednak Mao wycofał się i wznowiono negocjacje dyplomatyczne dotyczące tego terytorium. Był gotów znieść inwazję lądową, a może nawet atak nuklearny, ale nie miał zamiaru zobaczyć, jak jego raczkujący program nuklearny – klucz do statusu Chin jako nowoczesnego światowego mocarstwa – zostanie zniszczony przez decydujące uderzenie sowieckie.

Wracając z pogrzebu wietnamskiego komunistycznego przywódcy Ho Chi Minha w Hanoi, sowiecki premier Aleksiej Kosygin zatrzymał się w Pekinie na rozmowy ze swoim chińskim odpowiednikiem Zhou Enlaiem. Mao odmówił udziału, a spotkanie, które zakończyło chińsko-sowiecką wojnę graniczną, odbyło się na lotnisku w Pekinie.

Relacja została znormalizowana, ale z pewnością nie była normalna – w rzeczywistości nigdy nie było to pierwsze krwawe przeciąganie się między dwoma najbardziej niestabilnymi supermocarstwami jest wyraźnym dowodem na to, jak realne jest niebezpieczeństwo eskalacji nuklearnej było.

“Nie zaatakujemy, jeśli nie zostaniemy zaatakowani, jeśli zostaniemy zaatakowani, z pewnością wykonamy kontratak.” Wojska chińskie bronią granicy chińsko-sowieckiej w tym plakacie propagandowym z 1970 roku

Nacisk, jaki Pekin kładł na ochronę swojego nowo powstałego statusu nuklearnego, jest prawdziwym sygnałem, że chińsko-sowiecki konflikt graniczny był znacznie bardziej polityczny niż tylko walka o strategicznie nieistotne pasy ziemi na obrzeżach ich ogromnych imperiów.

W rzeczywistości, we wcześniejszych traktatach z Mongolią i Birmą, Chiny szczęśliwie zrzekły się terytorium o podobnej wielkości. Domagając się rewizji „nierównych” traktatów wygnanych z chińskiej dynastii Qing przez carską Rosję w 1858 i 1860 r., Mao naprawdę chciał zmusić wielkiego niedźwiedzia do cofnięcia się i poczynienia pewnych ustępstw, kończąc tym samym status młodszego Chin w świat komunistyczny. Jego taktyka była prosta, on zastraszał i igłował, otwarcie potępiając „sowiecki imperializm”, podczas gdy jego siły utrzymywały stałe patrole sondujące terytorium zajęte przez Sowietów.

Gwałtowne pogorszenie stosunków między Chinami a ZSRR było szokiem dla Zachodu. Cała polityka zagraniczna USA skupiała się na idei „efektu domina” komunizmu i nowo „zaczerwienionych” republikach, które ustawiły się w kolejce, by skierować swoje armie na Wuja Sama. Pomimo retoryki, która przywoływała starożytnych cesarzy i dziewiętnastowieczne złe uczynki, była to tylko częściowo zagrywka starożytnej urazy. Pod różową propagandą jednego zjednoczonego socjalistycznego bractwa łączącego broń w celu lepszego jutra, było bardzo realne napięcie, które narastało od dziesięcioleci.

Podczas chińskiej wojny domowej w latach 1927-1950 sowiecka pomoc i doradcy ingerowali w prowadzenie sprawy komunistycznej. Mao obwiniał kilka niepowodzeń na wpływy sowieckie – np. ich naleganie na taktykę, która sprawdzała się w uprzemysłowionej Rosji podczas ich własnej rewolucji, ale która nie zadziałała dla chińskich komunistów, których poparcie pochodziło od wiejskiego chłopstwa, a także za traktowanie wyszkolonej przez Sowietów partii KPCh grandes jako ważniejsi niż liderzy w tej dziedzinie jak on sam.

Stalin i Mao oglądają paradę w Moskwie, 1949

Mao twierdził w rozmowie z sowieckim ambasadorem PF Judinem w 1956 r., że te nieudane miejskie powstania w latach dwudziestych i na początku lat trzydziestych drogo kosztowały siły komunistyczne, zmniejszając ich liczbę z 300 000 do 25 000.

Kiedy japońska okupacja Mandżurii w 1931 r. przekształciła się w krwawy atak na resztę Chin w 1937 r., sowiecki przywódca Józef Stalin zachęcił Mao do utworzenia jednolitego frontu ze swoim wrogiem – nacjonalistycznym Kuomintangiem dowodzonym przez Czang Kaj-szeka. Bardziej wściekły na Mao, Stalin podpisał następnie traktat o przyjaźni z Kuomintangiem i traktował generalissima jako jedynego przedstawiciela Chin. Japońska broń przechwycona przez Sowietów została przydzielona zarówno KPCh, jak i Kuomintangowi w 1945 i 1946 roku, ale nacjonaliści mieli dwa razy więcej karabinów i sześć razy więcej karabinów maszynowych.

Ostateczne zwycięstwo KPCh i awans Mao na przywódcę Chińskiej Republiki Ludowej 1 października 1949 r. doprowadziły do ​​pełnego uznania przez Związek Radziecki, aczkolwiek cztery miesiące po tym wydarzeniu. Chińsko-sowiecki Traktat o Przyjaźni, Sojuszu i Wzajemnej Pomocy, podpisany w lutym 1950 r., był przedmiotem wielu zaniepokojenia w Waszyngtonie i wrzaskliwej propagandy ze wszystkich stron, ale te skrywały gorzkie negocjacje, w których Mao odpierał próby oddania większej części chińskiego terytorium ZSRR.

Tłumacz Stalina NT Fedorenko wspominał w 1989 roku:

„Samo pomieszczenie, w którym odbywały się rozmowy, przypominało scenę, na której rozgrywał się demoniczny show. Kiedy Stalin wszedł, wydawało się, że wszyscy przestali oddychać, zamarzli”.

Z zewnątrz jednak te dwa „złe imperia” maszerowały w osłupieniu, a wojna koreańska w latach 1950-1953 zdawała się dowodzić, że jastrzębie na Zachodzie mają rację, gdy chińskie i sowieckie wsparcie powietrzne chroniło północnokoreańską machinę wojenną. Podczas gdy komunistyczna siła powietrzna utrzymywała niebo, chińskie wojska lądowe uzbrojone w sowiecką broń wyszły na pole. Pomimo tej pozornej osi zła, napięcia między nimi rosły.

Chińscy żołnierze poddają się US Marines w Korei, grudzień 1950

Stalin starał się unikać bezpośredniej konfrontacji z USA, ograniczając sowieckie zaangażowanie (np. noszenie chińskich mundurów, latanie w barwach Korei Północnej i zakaz mówienia po rosyjsku przez radio) do powietrza i nalegał, aby sowieckie myśliwce działały raczej pod własnym dowództwem. niż jedna zunifikowana hierarchia wraz z Chińczykami i Koreańczykami z Północy.

Bez wspólnych kodów i komunikacji na poziomie oddolnym doprowadziło to do bardzo wysokiego przyjaznego ostrzału, gdy północnokoreańskie lub chińskie oddziały lądowe otworzyły ogień do sowieckich MiG-ów, których oznaczeń nie rozpoznali, którzy z kolei zestrzelili chińskich pilotów za to samo. powód. Obie potęgi były również poważnie przeciążone, słabo uzbrojeni i niedostatecznie wyszkoleni Chińczycy polegali w dużej mierze na sowieckim sprzęcie, o którego wyprodukowanie walczył ZSRR z powodu nieustającego napięcia spowodowanego przez II wojnę światową. Aby zrównoważyć księgi, Stalin spoliczkował Chińczyków rachunkiem w wysokości około 650 milionów dolarów (około 420 milionów funtów), który sparaliżował gospodarkę kraju na dziesięciolecia.

Podczas gdy 27 lipca 1953 roku wojna koreańska przekształciła się w pat, który dzieli kraj do dziś, haniebny koniec Stalina nastąpił wcześniej w tym samym roku. 5 marca rosyjski premier zmarł w wyniku udaru mózgu, a Nikita Chruszczow wyszedł z power scrumu i zawiązał bardziej serdeczne stosunki z Mao. Nowy sowiecki przywódca szybko zadeklarował wsparcie techniczne dla chińskich prób uprzemysłowienia, wraz z pożyczkami w wysokości ponad 520 milionów rubli. Obaj przywódcy zachęcali także wietnamskiego premiera komunistycznego, Ho Chi Minha, do zaakceptowania podziału Wietnamu na czerwoną północ i kapitalistyczne południe na konferencji genewskiej w 1954 roku.

Mao z pewnością nie lubił Stalina, ale gdy Chruszczow coraz bardziej odsuwał się od starego porządku tyrana, Mao zaczął postrzegać to jako afront – a może nawet zagrożenie – dla własnego reżimu. Potępienie przez Chruszczowa kultu osobowości zmarłego przywódcy w 1956 r. nastąpiło, gdy Mao budował swój własny, a mowa Chruszczowa o „pokojowym współistnieniu” z Zachodem zderzyła się z rosnącą wojowniczością i wojowniczością Mao. Następnie sowiecki przywódca złamał obietnicę pomocy Chińczykom w opracowaniu ich własnego arsenału nuklearnego, wykorzystując nawet weta ZSRR, aby utrzymać Chiny z dala od ONZ.

Mao i Chruszczow rozmawiają przed kamerami, sierpień 1958

Biorąc wszystko pod uwagę, początkowa reakcja była dość powściągliwa, przy czym Chiny krytykowały Jugosławię, a Sowieci krytykowali Albanię, której paranoiczny despota Enver Hodża potępił „współistnienie” Chruszczowa z Zachodem na korzyść Chin. Gdy donosy wyszły na jaw w 1960 roku – roku właściwego Splitu – stały się bardziej jawne i ostrzejsze.

Pomimo powiększającej się przepaści między tymi dwoma krajami, Stany Zjednoczone pozostawały w dużej mierze nieświadome tego, że ówczesny wiceprezydent Richard Nixon zastanawiał się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA w 1959 r., czy jakiekolwiek rozmowy o chińsko-sowieckim sporze mogą być w rzeczywistości jakimś nikczemnym spiskiem. W następnym roku prezydent Eisenhower zgodził się z Czang Kaj-szekem (który w tym momencie rządził tylko wyspą Tajwan), że:

„Blok komunistyczny działa jako blok, realizuje globalny plan i żadna ze stron bloku nie podejmuje niezależnych działań”.

Chociaż Chruszczow trafił na pierwsze strony gazet w Europie i Ameryce Północnej za swoją retorykę walenia w stół i upiorną deklarację „Pogrzebiemy cię”, człowiek, który rozpoczął kryzys kubański w 1962 r., Być może powinien być również zapamiętany jako człowiek, który go zakończył. Mao otwarcie skrytykował sowieckiego przywódcę za wycofanie się i do czasu, gdy sowiecki przywódca wystosował swoje pierwsze nuklearne groźby wobec Zhenbao/Damańskiego w 1964 roku, chiński premier wiedział, że lepiej nie brać tego poważnie.

Dopiero wraz z pojawieniem się później w tym samym roku Leonida Breżniewa, który doprowadził Związek Radziecki do parytetu rakietowego ze Stanami Zjednoczonymi i siłą zmiażdżył opozycję wobec sowieckich wpływów w Czechosłowacji, groźby zostały poparte. Zamontowane na ciężarówkach wyrzutnie Scaleboard zostały po raz pierwszy umieszczone pod dowództwem oficerów na ziemi, a szowinistyczne Radio Peace and Progress rozbrzmiewało na całym świecie w wielu językach:

„Czy boimy się Mao Zedonga i jego pionków, którzy demonstrują siłę na naszej granicy? Cały świat wie, że główną siłą uderzeniową Sowieckich Sił Zbrojnych są ich jednostki rakietowe”.

“Wszystkie narody świata jednoczą się, by obalić amerykański imperializm! Obalać sowiecki rewizjonizm! Obalić reakcjonistów wszystkich narodów!” Plakat propagandowy z 1969 roku, dzięki uprzejmości ChinesePosters.net

Nawet po zakończeniu chińsko-sowieckiej wojny granicznej Breżniew wiedział, że lepiej nie odrywać wzroku od regionu, a do 1971 r. 44 dywizje liczące około 10–13 tys. żołnierzy, czyli 32–40 samolotów każda – w porównaniu z 22 dywizjami w 1969 r. obserwuj rozległą wspólną granicę o długości 4380 km (2738 mil) wraz ze złożoną infrastrukturą wymaganą do ich obsługi. Liczba żołnierzy radzieckich w Mongolii sprzymierzonej z ZSRR również wzrosła do 100 000, przewyższając armię Mongolskiej Republiki Ludowej liczącą około 30 000 żołnierzy.

Chociaż Chiny i ZSRR nigdy nie toczyły kolejnej otwartej wojny, ścierały się na szable w wielu wojnach zastępczych w Afryce, Azji Południowo-Wschodniej i poza nią, poprzez grupy rebeliantów i reżimy komunistyczne. Co być może ważniejsze, nieodwracalny upadek stosunków chińsko-sowieckich radykalnie zmienił porządek globalny.

Uznając, że nie mógł walczyć na dwóch frontach – i sądząc, że zagrożenie lądową inwazją ze strony ZSRR jest znacznie większe niż atak amerykański – Mao wybrał zbliżenie ze starym wrogiem, co doprowadziło do mało prawdopodobnej wizyty państwowej prezydenta USA Richarda Nixona w 1972 r. Chiny. Nixon, człowiek, który kiedyś zapytał, czy niezgoda chińsko-sowiecka może być podstępem, widział bliższe stosunki z Chinami jako okazję do osłabienia sowieckich wpływów.

Chruszczow zmarł w 1971 roku, nie widząc, że jego rozmowa o „pokojowym współistnieniu” przyniosła owoce – ale między Chinami a USA, a nie ZSRR i USA. Nie widział też bardziej znanej zimnej wojny rozgrywającej się przez kolejne dwie dekady, zakończonej krwawym wycofaniem Armii Czerwonej z Afganistanu, a następnie rozpadem Związku Radzieckiego.

All About History jest częścią Future plc, międzynarodowej grupy medialnej i wiodącego wydawcy cyfrowego. Odwiedź naszą stronę korporacyjną.

© Future Publishing Limited Quay House, The Ambury , Bath BA1 1UA . Wszelkie prawa zastrzeżone. Numer rejestracyjny firmy w Anglii i Walii 2008885.


Udostępnij dokument

Angielski HTML

Telegram Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Klasa: Bardzo pilna
Z Dworca Moskiewskiego
Ministerstwo Spraw Zagranicznych (65) nr Mao-674

Ostatnie odpowiedzi sowieckich rewizjonistów na sytuację w Wietnamie

W ciągu ostatnich dziesięciu dni sowieccy rewizjoniści przedstawili następujące reakcje na sytuację w Wietnamie:

1. Uznanie, że sytuacja jest bardzo poważna. [Aleksei] Kosygin w swoim przemówieniu z 7 kwietnia w Polsce powiedział: „W Wietnamie faktycznie rozpoczął się stan wojny” i nikt nie powinien lekceważyć tego, jak poważna jest sytuacja. [Leonid] Breżniew w swoim przemówieniu z 8 kwietnia powiedział: „Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. Zagraża to pokojowi nie tylko w Azji Południowo-Wschodniej, ale także na innych obszarach daleko poza regionem. W komentarzu w czwartym numerze magazynu „Bdquo International Life” stwierdzono: „Obecny kryzys” w Wietnamie jest „najbardziej ostrym” od czasu wojny koreańskiej. Czasopismo donosiło o niektórych reakcjach zagranicznych, w tym o wypowiedziach takich jak: „Obecny konflikt w Wietnamie jest zagrożony bardzo poważnym ryzykiem przekształcenia się w wojnę międzynarodową”.

2. Kontynuowanie propagandy na temat rzekomego poparcia: radzieccy rewizjoniści nie poświęcili ważnemu oświadczeniu Narodowego Frontu Wyzwolenia Wietnamu Południowego z 22 marca uwagi, na jaką zasługuje. Jednak w swoich ostatnich oficjalnych oświadczeniach zajął stanowisko, mówiąc, że „oświadczenie to zostało szeroko przyjęte przez Związek Radziecki, inne kraje socjalistyczne oraz przez wszystkich, którzy cenią pokój i postęp”. Niektóre organizacje masowe również wyraziły swoje stanowisko. Sowiecki Komitet Solidarności z Azją i Afryką w artykule przypominającym oświadczenie ogłosił, że popiera oświadczenie Frontu Wyzwolenia Narodowego i stwierdził, że w razie potrzeby wyśle ​​ochotników do Wietnamu na udział w walce. Kosygin ostatnio również otwarcie przyznał, że Narodowy Front Wyzwolenia Wietnamu Południowego jest „siłą nierzeczywistą”. Kiedy Breżniew w przemówieniu z 8 kwietnia wspomniał o pomocy dla Wietnamu, stwierdził, że jest gotowy udzielić Wietnamowi „pomocy potrzebnej do wzmocnienia zdolności obrony narodowej w celu przeciwstawić się inwazji imperializmu Stanów Zjednoczonych.&rdquo

3. W fałszywym apelu o solidarność przeciwko imperializmowi zaatakował nas zawoalowanym atakiem. Kosygin w swoim przemówieniu z 7 kwietnia powiedział: „Związek Radziecki wzywa wszystkich kochających pokój i wolność ludzi do zjednoczenia się i determinacji podczas organizowania kontrataku przeciwko najeźdźcom”. rzeczy takie jak Wietnam potrzebują teraz skutecznej pomocy. Nie ma czasu na zwłokę. Pilnie potrzebujemy solidarności przeciwko wrogowi. Stwierdził, że w kwestii pomocy dla Wietnamu przeszłe i przyszłe przeszkody nie są po naszej stronie” (tu użył rosyjskiego wyrażenia, które można przetłumaczyć jako „bdquo Przyczyną przeszłej i przyszłej bezczynności nie jesteśmy my”. Komentarz w Czwarty numer &bdquoInternational Life&rdquo zaatakował nas bardziej bezkrytycznie, mówiąc, że brak jedności wśród krajów socjalistycznych „pomoc, że ci, którzy podejmują działania przeciwko solidarności, dają nieocenioną pomoc najeźdźcom.&bdquo

4. Nie przyjęli jeszcze formalnego stanowiska w sprawie przemówienia Johnsona z 7 kwietnia, w którym spiskują zwodnicze rozmowy pokojowe. Raporty z przemówienia ujawniły jednak pewne sprzeczności. Podpisane indywidualnie krótkie komentarze wyrażały pogląd, że skoro Johnson nie wspomniał o inwazji na Wietnam, ale zapowiedział chęć kontynuowania jej przez długi czas, oznacza to, że stanowisko USA nie uległo zmianie.Stwierdzili, że „bezwarunkowe dyskusje” Johnsona mają jednak warunek: ludność Wietnamu będzie musiała wstrzymać walkę wyzwoleńczą.

Dystrybucja: Przewodniczący Mao, Liu Shaoqi, Zhou Enlai, Deng Xiaoping, Peng Zhen, Chen Yi, He Long, Lu Dingyi, Kang Sheng, Nie Rongzhen, Luo Ruiqing, Yang Shangkun, Departament Poufny Centralnego Biura Głównego, Biuro Spraw Zagranicznych, Centralna Propaganda Biuro Centralny Departament Łącznikowy, Centralny Departament Śledczy, Ministerstwo Obrony, Biuro Wywiadu Wojskowego, Lengxi, Muzhi

Liu, Zhang, Luo, Zeng, Meng, Qiao, Han, Liu, Gong, Dong, Biuro Główne, Departament Badań, Wydział Spraw Radzieckich i Europejskich, Drugi Wydział Azjatycki, Wydział Ameryka-Australia, Prasa, Ambasador, Biuro Poufne, Archiwum 72 egzemplarzy wydrukowanych

Otrzymano 11 kwietnia o 21:55
Transkrypcja 12 kwietnia o 14:15
Zatwierdzono 12 kwietnia o 16:15
Wydrukowano 12 kwietnia o 23:53


Nie ma zimnej wojny z Chinami

Przez ostatnie 20 lat najważniejsza i najważniejsza międzynarodowa relacja była między wschodzącymi Chinami a potężnymi Stanami Zjednoczonymi. To pozostaje prawdą do dziś i prawdopodobnie tak będzie przez wiele lat, nawet jeśli charakter tego związku zmienia się z biegiem czasu. Nigdy nie statyczna, więzi w ciągu ostatnich kilku lat zmieniły się z zaangażowania z nurtem nieufności w ostrożność z nurtem zaangażowania. A jednak mówi się o nowej zimnej wojnie – i pomyśle, że chińsko-amerykańska stosunki są najgorsze, odkąd oba kraje znormalizowały stosunki dyplomatyczne w 1979 r. – jest to jego własna forma szaleństwa. I ten sposób myślenia wymusza XX-wieczny szablon zimnej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim na stosunki amerykańsko-chińskie, które nie mogłyby być bardziej odmienne.

Przez ostatnie 20 lat najważniejsza i najważniejsza międzynarodowa relacja była między wschodzącymi Chinami a potężnymi Stanami Zjednoczonymi. To pozostaje prawdą do dziś i prawdopodobnie tak będzie przez wiele lat, nawet jeśli charakter tego związku zmienia się z biegiem czasu. Nigdy nie statyczna, więzi w ciągu ostatnich kilku lat zmieniły się z zaangażowania z nurtem nieufności w ostrożność z nurtem zaangażowania. A jednak mówi się o nowej zimnej wojnie – i pomyśle, że chińsko-amerykańska stosunki są najgorsze, odkąd oba kraje znormalizowały stosunki dyplomatyczne w 1979 r. – jest to jego własna forma szaleństwa. I ten sposób myślenia wymusza XX-wieczny szablon zimnej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim na stosunki amerykańsko-chińskie, które nie mogłyby być bardziej odmienne.

Jeśli kiedykolwiek istniał przypadek przyjęcia uproszczonego spojrzenia na przeszłość i przeniesienia go na teraźniejszość, to ramy zimnej wojny zastosowane w stosunkach amerykańsko-chińskich to właśnie to. I nie jest to tylko przypadek nadużycia historii, chociaż tak jest. Ukazuje również głębokie nieporozumienie dotyczące rzeczywistej dynamiki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, która wydaje się podzielana nawet przez amerykańskich urzędników. Wojna na słowa obu krajów jest rzeczywiście gorąca. Konkurencja technologiczna jest realna, począwszy od zamiaru administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, aby zakazać chińskiej firmie mediów społecznościowych TikTok z USA i długiej amerykańskiej kampanii przeciwko Huawei, po chińską próbę zbudowania własnej wewnętrznej infrastruktury telekomunikacyjnej i internetowej. Jednak powiązania gospodarcze między tymi dwoma krajami pozostają głębokie, skomplikowane i w dużej mierze nietknięte przez lata sankcji, ceł i złych słów. Stany Zjednoczone i Chiny nie są w stanie zimnej wojny. Są w złym małżeństwie, bez możliwości rozwodu. Tak będzie przez wiele lat.

Ostatnio kłótnie między Stanami Zjednoczonymi a Chinami z pewnością znacznie się pogorszyły. Sekretarz stanu Mike Pompeo zaatakował chińskiego prezydenta Xi Jinpinga jako „prawdziwego wyznawcę zbankrutowanej totalitarnej ideologii”. A oba kraje nałożyły na siebie eskalującą serię środków, od chińskich sankcji na amerykańskich senatorów, po amerykańskie nakazy zamknięcia chińskiego konsulatu w Houston. To z kolei skłoniło ekspertów ds. polityki i obserwatorów z Chin do mówienia o „dryfowaniu w kierunku zimnej wojny”, z potencjałem wszystkich znanych cech charakterystycznych zimnej wojny ubiegłego wieku między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim: konfrontacjach, które zdecydowanie przeciwstawiają się ideologiom, które następnie stają się wojnami zastępczymi w innych krajach, wzajemnie wykluczającymi się strefami wpływów, w których każdy próbuje zamrozić się nawzajem i globalną ofensywą dyplomatyczną, propagandową i gospodarczą, aby ustawić sojuszników i odciąć ekonomiczny tlen drugiej strony.

Tym, czego całkowicie pomijają te analogie, jest jednak charakter chińsko-amerykańskiego konfliktu. stosunki gospodarcze, które są o wiele bardziej powiązane i powiązane niż kiedykolwiek amerykańsko-sowieckie. Już samo to sprawia, że ​​szablon zimnej wojny jest prawie całkowicie nieistotny jako przewodnik po naszej teraźniejszości i przyszłości.

W 1950 roku, w punkcie, z którego nie ma powrotu do konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, Stany Zjednoczone reprezentowały około połowy całej światowej produkcji przemysłowej. Jej plan Marshalla kierował miliardy dolarów do Europy Zachodniej na odbudowę zniszczonych wojną gospodarek. Ale żadne z tych pieniędzy nie płynęły do ​​Związku Radzieckiego ani do bloku wschodniego. W ciągu następnych dziesięcioleci wielkość wymiany handlowej między tymi dwoma krajami była tak znikoma, że ​​prawie nie istniała. Jedynym prawdziwym ograniczeniem gorącej wojny w tamtym czasie była broń nuklearna. Zamiast tego wojna była prowadzona ideologicznie, gospodarczo za pośrednictwem tych ekskluzywnych sfer, a militarnie tylko w krajach peryferyjnych, takich jak Wietnam, Angola i Nikaragua.

Stosunki amerykańsko-chińskie ewoluowały jednak w kontekście nadzwyczajnej współzależności gospodarczej. Nawet po dwóch latach ceł administracyjnych Trumpa na chiński import i masowych zakłóceniach w światowym handlu i przepływie osób z powodu pandemii, dwustronny handel towarami między tymi dwoma krajami prawdopodobnie wyniesie w tym roku około 450-500 miliardów dolarów, z bliskimi kolejnymi. 100 miliardów dolarów na usługi. Jest to spadek w porównaniu z rekordami z ostatnich kilku lat, ale mniej więcej w tym, w którym był w 2011 roku. W tych oficjalnych statystykach nie ujęto dodatkowych 1,1 biliona dolarów, które Chiny trzymają w amerykańskich skarbowych papierach wartościowych oraz setek miliardów dolarów kapitału i fabryk w Chiny są własnością, są zbudowane lub utrzymywane przez firmy amerykańskie. Firmy te nie tylko produkują towary takie jak iPhone na eksport do Stanów Zjednoczonych, ale także sprzedają towary konsumentom w Chinach.

Zazębiające się gospodarki obu krajów, które historyk Niall Ferguson i ekonomista Moritz Schularick nazwali kiedyś „Chimeryką”, a które ja nazwałem ekonomiczną „superfuzją”, zarówno wzbogaciły, jak i zagroziły amerykańskim firmom i konsumentom. Otwarcie chińskich rynków krajowych po przystąpieniu Chin do Światowej Organizacji Handlu w 2001 roku było dobrodziejstwem dla amerykańskich firm, takich jak Yum! Marki, Ralph Lauren oraz firmy zajmujące się mikrochipami i sprzętem, które sprzedawały do ​​Chin, które nie były jeszcze w stanie same wytwarzać zaawansowanych technologicznie produktów. Produkcja w USA ucierpiała, podobnie jak ucierpiała z Tajwanu i Japonii w latach 70. i 80. oraz z Meksyku w latach 90., ale amerykańscy konsumenci skorzystali z mnóstwa tańszych produktów, które uczyniły życie klasy średniej bardziej przystępnym cenowo. W trakcie i po kryzysie finansowym 2008 r. Stany Zjednoczone zostały wzmocnione przez chińskie inwestycje w Stanach Zjednoczonych w postaci obligacji i aktywów twardych.

Dlaczego więc język zimnej wojny przetrwał? Wielu obserwatorów wskazuje na rywalizację technologiczną między nimi, przy czym każdy nie ufa technologii drugiej. Chiny już odgrodziły się od firm zajmujących się mediami społecznościowymi w Stanach Zjednoczonych, a teraz obie próbują technologicznego oddzielenia, które przyspiesza pandemia, zwłaszcza że Chiny zarządzają swoim kryzysem zdrowotnym poprzez głęboko inwazyjne wykorzystywanie danych osobowych do monitorowania i kontrolowania ruch 1,4 miliarda ludzi.

Ale nawet przy napięciach technologicznych sama skala gospodarczej współzależności krajów pozostaje w dużej mierze nienaruszona. Z biegiem czasu mróz może prowadzić do coraz mniej ekonomicznego mieszania się, ale będzie to mierzone w latach, a nie miesiącach. O ile ani Chiny, ani Stany Zjednoczone nie znajdą wolnych 5 do 10 bilionów dolarów na odbudowę całkowicie niezależnych łańcuchów dostaw, ta struktura handlu i produkcji oraz wzajemne zaangażowanie jest z nami na dłuższą metę.

A może Stany Zjednoczone po prostu potrzebują wielkiego wroga, jak kiedyś w postaci Związku Radzieckiego. I prawdą jest, że Chiny są lepiej obsadzone niż, powiedzmy, Al-Kaida lub ta amorficzna niepaństwowa rzecz zwana „fundamentalizmem islamskim” lub „terroryzmem”. Amerykańskie instytucje bezpieczeństwa narodowego zostały utworzone pod koniec lat 40. XX wieku w celu powstrzymania i skonfrontowania jednolitej władzy państwowej z potężnym wojskiem. W tym sensie Chiny są godnym następcą Związku Radzieckiego. A co jest nieco podobne, to fakt, że obaj są uwikłani w rywalizację między wielkimi mocarstwami, w której Chiny zdominowały Morze Południowochińskie, tak jak robiły to i nadal robią Stany Zjednoczone na Karaibach. Te dwa kraje również mają różnice ideologiczne, ale są one znacznie mniej dotkliwe z prostego powodu, że Chiny nie wydają się dążyć do eksportu żadnej konkretnej ideologii poza suwerennością państwa.

Krótko mówiąc, nie ma nic porównywalnego w dzisiejszych stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Chinami do XX-wiecznej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim. Mając to na uwadze, najlepszym sposobem dla Stanów Zjednoczonych jest skupienie się na sobie. Jeśli istnieją obawy, że Chiny ukradną własność intelektualną amerykańskich firm lub dane obywateli USA, rząd USA i odpowiednie firmy powinny mocno inwestować w innowacje, cyberbezpieczeństwo i bezpieczeństwo danych. Jeśli Stany Zjednoczone są zaniepokojone konkretnym podmiotem, takim jak Huawei, muszą rozwijać firmy i technologie, które mogą zastąpić to, co obecnie dostarcza Huawei lub inne chińskie firmy.

Nic z tego nie może się zdarzyć w przypadku rozkazu wykonawczego lub dramatycznej przemowy. Wymaga to czasu, pieniędzy, cierpliwości i strategii. Uwagę przykuwają kłujące oskarżenia i przepowiednie zimnej wojny, ale są one jak papierowe strzały. Stosunki amerykańsko-chińskie są niepodobne do żadnych innych między dwoma wielkimi narodami w historii, jeśli chodzi o stopień ekonomicznej zażyłości zestawionej z prawdziwą rywalizacją i nieufnością. Poruszanie się po napięciach to ciężka praca, a historia innych wielkich mocarstw w przeszłości niewiele pomaga. W rzeczywistości może wyrządzić wiele szkód, jeśli zostanie użyty w uproszczeniu. Najlepiej pozostawić zimną wojnę i nauczyć się nowej taktyki, aby zarządzać nową rywalizacją w innym stuleciu.

Zachary Karabell jest autorem Inside Money: Brown Brothers Harriman i amerykańska droga władzy. Jest założycielem Progress Network w New America i prezesem River Twice Research i River Twice Capital.

NOWOŚĆ DLA SUBSKRYBENTÓW: Chcesz przeczytać więcej na ten temat lub region? Kliknij +, aby otrzymywać powiadomienia e-mail, gdy nowe artykuły zostaną opublikowane w Stanach Zjednoczonych i Chinach

Polityka Bidena dotycząca Chin nie może pomóc, ale jest niespójna

Liberalny internacjonalizm jest pełen sprzeczności, jak radzić sobie z Pekinem.

Stany Zjednoczone nie poradzą sobie same z Chinami

Wśród sojuszników pojawia się skoordynowana strategia, pomimo najlepszych wysiłków Trumpa.

Indie nie chcą być pionkiem w wielkiej grze amerykańsko-chińskiej

Wojna Pekinu zbliża New Delhi do Waszyngtonu, ale wiąże się to z pewnymi zobowiązaniami.


Chiny Xi toczą własną historię

Prezydent Chin Xi Jinping prowadzi rozległą wojnę ideologiczną w wielu teatrach — polityce, kulturze, etyce, gospodarce, strategii i stosunkach zagranicznych. Wśród najbardziej intensywnych punktów zapalnych jest historiografia, zwłaszcza ostatniego chińskiego imperium Qing, które rządziło w latach 1636-1912. Historycy, zarówno zagraniczni, jak i krajowi, którzy opierają się determinacji Xi, by zaprojektować przeszłość, która służy jego ideologii, byli wielokrotnie celem propagandy państwowej organy. Nowy wstępniak sugeruje, że atak na specjalistów Qing nasila się.

Xi ma do dyspozycji potężną broń. W 2003 roku, 10 lat przed objęciem przez niego władzy, Komunistyczna Partia Chin (KPCh) zainicjowała ambitny projekt poświęcony historii Qing. Otrzymała siedzibę w dzielnicy Zhongguancun w Pekinie, obok wiodących chińskich firm technologicznych. Jej budżet – nigdy nie określony definitywnie ilościowo, ale wyraźnie stratosferyczny, jeśli chodzi o przedsięwzięcia historiograficzne – wspierał potrójną misję:

Prezydent Chin Xi Jinping prowadzi rozległą wojnę ideologiczną w wielu teatrach — polityce, kulturze, etyce, gospodarce, strategii i stosunkach zagranicznych. Wśród najbardziej intensywnych punktów zapalnych jest historiografia, zwłaszcza ostatniego chińskiego imperium Qing, które rządziło w latach 1636-1912. Historycy, zarówno zagraniczni, jak i krajowi, którzy opierają się determinacji Xi, by zaprojektować przeszłość, która służy jego ideologii, byli wielokrotnie celem propagandy państwowej organy. Nowy wstępniak sugeruje, że atak na specjalistów Qing nasila się.

Xi ma do dyspozycji potężną broń. W 2003 roku, 10 lat przed objęciem przez niego władzy, Komunistyczna Partia Chin (KPCh) zainicjowała ambitny projekt poświęcony historii Qing. Otrzymała siedzibę w dzielnicy Zhongguancun w Pekinie, obok wiodących chińskich firm technologicznych. Jej budżet – nigdy nie określony definitywnie ilościowo, ale wyraźnie stratosferyczny, jeśli chodzi o przedsięwzięcia historiograficzne – wspierał potrójną misję:

Pierwszym z nich było dokończenie tradycyjnego łuku, w którym każda cesarska dynastia zadeklarowała swoją prawowitość, pisząc historię swojej poprzedniczki. Po upadku w 1912 roku Qing nie została zastąpiona przez nową dynastię, chociaż lojaliści z czasów republikańskich naszkicowali historię, której nowy rząd odmówił opublikowania. W naszym stuleciu KPCh zdecydowała przejąć płaszcz prawowitości poprzez przepisanie i opublikowanie imperialnej historii Qing, która obecnie zbliża się do końca.

Drugim jest digitalizacja wszystkich materiałów archiwalnych związanych z historią Qing. Do 2014 r. liczba zdigitalizowanych plików obrazów dokumentów wynosiła łącznie 1,5 miliona, które można przeszukiwać według metadanych, a ostatnie ogłoszenia wskazują, że liczba ta zbliża się do 2 milionów.

Trzecim jest przetłumaczenie całego stypendium zagranicznego z okresu Qing, które może obejmować dziesiątki tysięcy tytułów. Ale to zadanie stało się częścią intensywnej walki o kontrolę nad charakterystyką okresu Qing – tej, w której Xi dokooptował projekt historyczny, aby pokonać wyzwania dla jego historycznych konfabulacji ze strony konwencjonalnych marksistowskich historyków w Chinach lub zagranicznych uczonych Qing.

Pół wieku temu uczeni z całego świata uzgodnili podstawy historii Qing. Zaczęło się w 1644 r., kiedy inwazja Manchus zajęła dawną stolicę Ming, Pekin, i przystąpiła do ustanowienia ich kontroli nad całymi Chinami. Ich rząd podążał za modelem Ming, a pod koniec XVII wieku Qing zaczął rozszerzać chińską kontrolę na Tajwan, Mongolię, Tybet i prowincję Xinjiang. XVIII wiek był pomyślny dla Qing, która stała się największą gospodarką świata. Jej osiągnięcia w architekturze, filozofii i sztuce były celebrowane na całym świecie przez jezuickich mieszkańców Pekinu i ich czytelników w Europie, w tym Voltaire. Ale w XIX wieku imperium zostało dotknięte najkrwawszą wojną domową w historii, Rebelią Taipingów, atakiem zagranicznej dyplomacji kanonierki, która pozbawiła je pełnej kontroli nad gospodarką i przestrzeniami miejskimi oraz niszczycielskimi najazdami militarnymi i gospodarczymi powstającymi, modernizującymi Japonię .

Ale w tym szablonie były różne odmiany. Historycy, którzy byli częścią chińskiego ruchu nacjonalistycznego, potępili Mandżurów jako zagranicznych wandali, którzy byli zbyt szczęśliwi, że pozostawili Chińczyków na pastwę zniewolenia i masakry przez innych zagranicznych agresorów. Idea „stulecia upokorzenia” – czyli mniej więcej w latach 1842-1949 – która jest obecnie uniwersalnym uciskiem w uzasadnieniach jej agresywnych manewrów gospodarczych i militarnych KPCh, jest streszczeniem nacjonalistycznej narracji o porażce Qing, podobnie jak Xi Xi. twierdzą, że konfucjanizm był rdzeniem chińskiej tradycji i musi nim pozostać. (W przeciwieństwie do komunistycznych historyków w Chinach, Qing, podobnie jak inni dawni władcy, uciskała całą ludność Chin konfucjanizmem, który błogosławił drapieżnictwo elit właścicieli ziemskich, jednocześnie indoktrynując masy w cnotach służalczości.)

Pod koniec XX wieku historycy w Stanach Zjednoczonych, Europie i Japonii skupili się na skutkach podboju i dominacji wczesnonowożytnej w najszerszych kontekstach porównawczych — nie tylko w Azji i na Bliskim Wschodzie, ale także w Afryce Południowej i Ameryce Północnej. Dokładnie zbadali skutki wielkich imperiów lądowych Rosji, Osmanów i Qing.

Zwłaszcza amerykańscy historycy stworzyli narrację o Qing jako podbojowym imperium o globalnym znaczeniu, z nie tylko potęgą i bogactwem, ale także ze zwykłą dynamiką przemocy (w tym ludobójstwa), hierarchią i zmarginalizowaną tożsamością kulturową. Zauważyli, że przed podbojem Chin Qing było już imperium o znacznej wielkości, kontrolującym Mandżurię (w tym dawną prowincję Ming Liaodong, w przybliżeniu odpowiadającą współczesnej prowincji Liaoning) i dominującym we wschodniej Mongolii i Korei, argumentowali, że nawet po po podboju Chin cesarski rząd Qing nadal pokazywał głębokie ślady swoich początków w Mandżurii.

Używali dokumentów ze wszystkich języków imperium, w tym mandżurskiego, mongolskiego, tybetańskiego i ujgurskiego – nie tylko chińskiego. Podkreślali, że dzięki podbojom, które pośrednio rządziły Mongolią i Tybetem, narzuciły na Xinjiang kosztowny wojskowy reżim okupacyjny i po raz pierwszy włączyły Tajwan do chińskiego imperium, cesarstwo rozrosło się dwukrotnie do swojego poprzednika z Ming.

Strategia Xi w remiksowaniu historii polega na selektywnym czerpaniu z historiografii nacjonalistycznej i komunistycznej, dorzucaniu niestabilnego nacjonalizmu i zdecydowanym tłumieniu implikacji nowej, zglobalizowanej i porównawczej historiografii. Głównym historycznym sklepem projektowym jest Biuro Badań Historii Partii Komitetu Centralnego KPCh.

Dzięki temu ustnikowi chińscy historycy dowiadują się, że historia podboju Qing podżega ruchy separatystyczne w Xinjiangu i Tybecie, a na Tajwanie zachęca do formalnej niezależności wyspy. Zamiast imperium podbojów, Xi przepisał Qing na kulturowego i ekonomicznego molocha, który zachwycał i oczarowywał ludność Mongolii, Tybetu, Azji Środkowej i Tajwanu do szczęśliwego poddania się.

W konsekwencji, jednym z pierwszych zadań nowej administracji Xi w 2013 roku było przeprowadzanie zjadliwych ataków na zagranicznych historyków Qing (w tym na mnie), które trwają do dziś. Zagraniczni historycy są wyśmiewani jako imperialiści w nowym przebraniu, ci badacze deprecjonują wyjątkowość Qing jako chińskiej dynastii, porównując ją z innymi imperiami i sugerują, że podbój lądowy jako zjawisko historyczne jest bardziej znaczący niż rządy chińskie. Artykuły opisują ich jako „historycznych nihilistów”, ich imperialistyczne i kosmopolityczne perspektywy są nadrzędne wobec faktów historycznych.

Ta idea, że ​​pełny zasięg Qing został osiągnięty w sposób naturalny i pokojowy, jest dziś źródłem roszczeń Chin wobec Tajwanu, Tybetu i Xinjiangu i ma kluczowe znaczenie dla ich roszczeń do Morza Południowochińskiego. Podstawowym założeniem jest to, że suwerenna kontrola nad jakimkolwiek terytorium jest uzasadniona przede wszystkim przez geografię historyczną narodu, który je żąda.

Jednak żadne nowoczesne państwo nie przestrzega dziś tak niewiarygodnych i wyraźnie nielegalnych zasad prawowitości terytorialnej. Przed XVII wiekiem żadne państwo nie uważało suwerenności narodowej za absolut. Koncepcja później rozprzestrzeniła się przez imperia europejskie do obu Ameryk, Afryki i Azji. Dziś granice terytorialne są ratyfikowane traktatem i uznaniem międzynarodowym, a nie ekstrawaganckimi i nieweryfikowalnymi roszczeniami historycznymi. Niemniej jednak tylko kraje sąsiadujące (Związek Radziecki, Indie, Wietnam i Korea Północna) kwestionowały chińskie granice lądowe i nigdy na znaczną skalę. Ani Stany Zjednoczone, ani żadne europejskie mocarstwo nie kwestionowało chińskiej kontroli nad byłymi terytoriami Qing w obecnych granicach Chin. Co znamienne, najbardziej intensywne zastosowania tych zasad miały miejsce w odniesieniu do różnych obszarów Morza Południowochińskiego — a morze jest jedynym miejscem, w którym twierdzeń o historycznych rządach Chin nigdy nie można udowodnić ani nawet racjonalnie wywnioskować.

Ale to nie zagraniczni historycy czy dyplomaci muszą być – lub mogą być – przekonani do wersji historii Xi. Docelowi odbiorcy znajdują się w Chinach. Potępienia „nihilizmu” stały się głośniejsze, gdy Xi forsuje swoje programy reifikacji chińskiej „tradycji”. Partyjna fabryka historii zidentyfikowała historiografię jako główne pole bitwy między KPCh a jej wrogami i wzywa chińskich historyków do częstszego i silniejszego „uderzenia” przeciwko zagranicznym kolegom.

Wśród ostatnich i złowrogich z tych strajków znajduje się niedawny artykuł wstępny w oficjalnym dzienniku Badania historyczne (Lishi yanjiu) – publikowane zarówno w wersji drukowanej, jak i internetowej organu partyjnego Dziennik Ludowy— zatytułowany „Mocno uchwyć się prawa do mówienia o historii dynastii Qing”. W artykule redakcyjnym stwierdza się, że zbyt wielu chińskich historyków uległo wpływom zagranicznych nihilistów, tworząc wylew nowej wiedzy na temat Qing, której ideologiczna siła była jednak „daleka od wystarczającej do zaspokojenia potrzeb partii i ludu”. Przepisuje „system badań historii Qing z chińskimi cechami, chińskimi gustami i chińskim stylem” – esencjalizującą narrację, której Xi używa do upiększania siebie i swoich zagranicznych przedsięwzięć.

Wielu badaczy spraw chińskich potępia bezwzględną wojnę Xi z kulturami i społecznościami Tybetu, Sinciangu i Mongolii Wewnętrznej. To nie ma nic wspólnego z historią, ale jest kwestią ludzkości i sumienia w teraźniejszości. Żaden stos historycznych roszczeń do kontroli terytorium nie może usprawiedliwić takich nadużyć w Chinach czy gdzie indziej.

„Nihilizm historyczny” to nic innego jak zaprzeczenie, że przeszłość jest fundamentalnym zasobem, który może zostać splądrowany przez teraźniejszość. Wyobrażona przez Xi historia Qing jako ogromnego imperium bogactwa i chwały bez podbojów i łez może wydawać się niedorzeczna, ale zachodni historycy powinni zwrócić uwagę na powagę KPCh i Projektu Historycznego Qing, ponieważ ich chińscy koledzy z pewnością tak robią. W końcu Chiny mają bogatą historię, przeszłość i teraźniejszość, uwięzionych historyków, z których wielu nie wychodzi z aresztu. W „mocnym ujęciu” tytułu redakcyjnego użyto postaci (lao, 牢) dosłownie oznacza „chwytać, naprawiać, łapać, więzić”. W tym ujęciu można uchwycić zarówno historię przepisaną przez Xi, jak i historyków, którzy mogliby się jej oprzeć.

Pamela Kyle Crossley jest profesorem historii Collis w Dartmouth College oraz specjalistą od imperium Qing i współczesnych Chin. Pisze również o historii Azji Środkowej i Wewnętrznej, historii świata oraz historii jeździectwa w Eurazji przed epoką nowożytną. Jej najnowsza książka to The Wobbling Pivot, China Since 1800: An Interpretive History (2010).

NOWOŚĆ DLA SUBSKRYBENTÓW: Chcesz przeczytać więcej na ten temat lub region? Kliknij +, aby otrzymywać powiadomienia e-mail, gdy nowe artykuły zostaną opublikowane w Chinach i Azji Wschodniej

Włochy wyciągnęły trudną lekcję o Chinach

Stare zachodnie sojusze wracają na stół po nieudanej umowie z 2019 roku.

Wycofanie się Biden’ z Afganistanu może utrudnić problem Chin

Nie, całkowite wycofanie się nie złagodzi zwrotu USA do Chin.

Największa prodemokratyczna gazeta w Hongkongu drukuje wydanie końcowe

Prawo bezpieczeństwa narodowego obaliło Apple Daily, jeden z ostatnich bastionów oporu mediów wobec Pekinu.


Zawartość

Sojusz chińsko-sowiecki Edytuj

Sojusz chińsko-sowiecki rozpoczął się podpisaniem 14 lutego 1950 roku nowego traktatu o przyjaźni, sojuszu i wzajemnej pomocy. 10 000 sowieckich doradców technicznych do pracy w Chinach. W ciągu następnej dekady szeroko zakrojony transfer technologii i pomoc rozwojowa zbliżyły do ​​siebie oba kraje, podczas gdy Chiny mocno sprzymierzyły się ze Związkiem Radzieckim w okresie zimnej wojny.

Rozłam chińsko-sowiecki Edytuj

Jednak z wielu powodów sojusz chińsko-sowiecki osłabł pod koniec lat pięćdziesiątych, a Związek Radziecki wycofał wszelką pomoc gospodarczą w sierpniu 1960 roku. .

Nagromadzenie wojskowe Edytuj

Wraz z nasileniem się rozłamu chińsko-sowieckiego oba narody rozmieściły wojska na wspólnej granicy, która rozciągała się od Korei Północnej po Azję Środkową. Jednak w pierwszej części konfrontacji chińsko-sowieckiej Mongolska Republika Ludowa, satelita Związku Radzieckiego od 1921 r., pozostała stosunkowo neutralna i ułatwiała dalszy handel między ZSRR a ChRL. Zmieniło się to wraz z podpisaniem „Układu o przyjaźni, współpracy i pomocy wzajemnej między ZSRR a Mongolską Republiką Ludową”, który zastąpił dotychczasowe umowy o współpracy gospodarczej między sprzymierzonymi narodami komunistycznymi. Traktat, podpisany w Ułan Bator 15 stycznia 1966 r. przez sowieckiego przywódcę Leonida Breżniewa i mongolskiego premiera Yumjaagiina Tsedenbala, pozwalał Związkowi Radzieckiemu na rozmieszczenie wojsk w Mongolii w celu zapewnienia wzajemnej obrony. [2] Podczas gdy armia sowiecka działała wcześniej w Mongolii, był to pierwszy raz, kiedy wojska stacjonowały w niepodległym państwie. [3] Do 1967 r. Związek Radziecki rozmieścił jednostki pancerne i zmechanizowane, a także pociski balistyczne w Mongolii i wzdłuż granicy chińskiej. Incydenty i starcia na granicy nadal rosły z 4189 incydentami na przejściach granicznych w latach 1964-1969. Konflikt graniczny narastał, gdy każda ze stron przeniosła więcej żołnierzy na pogranicze, a napięcia w Moskwie i Pekinie osiągnęły punkt krytyczny. [4] Te wydarzenia wzdłuż północnej granicy doprowadziły Mao do potencjalnej wojny na dwa fronty, którą Mao nazwał „[nową] historyczną epoką walki zarówno z imperializmem Stanów Zjednoczonych, jak i sowieckim rewizjonizmem” w liście do Envera Hodży we wrześniu 1968 roku. przedrukowany w „Dzienniku Ludowym” z 19 września 1968 r. ilustrował potencjał warzenia trójstronnej wojny nuklearnej. [5]

Konflikt dwóch frontów granicznych (luty - sierpień 1969) Edytuj

W tym środowisku nuklearnego pokazu i napięć militarnych strona chińska wykonała pierwszy krok. W 1969 r. Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (PLA) zaatakowała wojska radzieckie stacjonujące na wyspie Zhenbao na rzece Ussuri, przejmując wyspę dla Chin. W powtarzających się atakach i kontratakach zginęło do 250 żołnierzy chińskich i 58 żołnierzy radzieckich. [6] W następstwie obie strony wycofały się, opuszczając wyspę jako ziemię niczyją, narażoną na częste ostrzały artyleryjskie. [6] PLA argumentowała, że ​​takie ataki nie doprowadzą do szerszej wojny ze Związkiem Radzieckim, ale przywódcy Chin wciąż przygotowywali się do wojny. Związek Radziecki odpowiedział słabo zawoalowanymi groźbami wojny nuklearnej, jeśli zostanie ponownie zaatakowany i kontratakowany na zachodniej granicy. Drobne starcia trwały przez całe lato. 13 sierpnia 1969 r. Armia Radziecka zaatakowała okręg Yumin w Xinjiangu, całkowicie eliminując znajdujący się tam pluton AL-W. [7] Ponadto Sowieci przenieśli strategiczne bombowce nuklearne do baz lotniczych na Dalekim Wschodzie Rosji w zasięgu uderzenia mandżurskich obiektów nuklearnych. [8]

To, co zaczęło się jako potyczka graniczna, groziło przekształceniem się w dwufrontową wojnę nuklearną. ChRL zareagowała dalszymi przygotowaniami do wojny wzdłuż pogranicza, jednocześnie starając się zmniejszyć napięcia podczas spotkania na wysokim szczeblu z przywódcami sowieckimi. [9] Premierzy Aleksiej Kosygin i Zhou Enlai spotkali się na lotnisku w Pekinie 11 września 1969 r. i poprzez pospieszną serię spotkań próbowali ostrożnie wynegocjować odejście od krawędzi wojny. [9] Kolejne listy między dwoma premierami dążyły do ​​deeskalacji napięć, ale żadna ze stron nie wycofała wojsk z granicy. [9] Jednak strony zgodziły się spotkać 20 października w Pekinie w celu dyplomatycznego rozwiązania sporu granicznego. [10]

Mao Zedong i Lin Biao obawiali się, że sowieckie negocjacje to podstęp, wybieg mający na celu odciągnięcie chińskich wojsk, podczas gdy Sowieci zaatakują siłami lądowymi i nuklearnymi. Na rozkaz Mao, Lin Biao postawił siły strategiczne PLA w gotowości do wojny w pełnym przygotowaniu do wojny nuklearnej ze Związkiem Radzieckim. [11] To, co zaczęło się jako dyplomatyczna próba uspokojenia napięć, zamiast tego doprowadziło do nuklearnego ataku. [12] Gdy naród był w pełnej gotowości, władze cywilne i wojskowe zaczęły przygotowywać się do wojny totalnej, zakładając, że przybycie sowieckiego zespołu negocjacyjnego na granicy byłoby podstępem do zmasowanego ataku nuklearnego. [13] Jednak 20 października nie doszło do strajku, przybyli sowieccy dyplomaci i na razie ustąpiły napięcia graniczne. [13]

Zbliżenie chińsko-amerykańskie, poważne zerwanie z poprzednią polityką zagraniczną dążącą do stworzenia nowej równowagi sił w Azji Wschodniej, w znacznym stopniu wpłynęło na stosunki chińsko-sowieckie. Zagrożone możliwością paraliżującego ataku sowieckiego, Chiny zwróciły się do Stanów Zjednoczonych. [12] Podczas wizyty w Chinach amerykański prezydent Richard Nixon i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Henry Kissinger pracowali nad rozwianiem chińskich obaw przed wspólnym atakiem amerykańsko-sowieckim, a zamiast tego promowali więzi z Chinami, które osłabiłyby Związek Radziecki. Li Danhui i Xia Yafeng twierdzą, że na ideologiczne przesunięcie Mao Zedonga w kierunku stosunków chińsko-amerykańskich duży wpływ miało ciągłe zagrożenie ze strony ZSRR. Odchodząc od konfrontacji wojskowej, Mao ogłosił politykę „przeciwstawiania się Związkowi Radzieckiemu, niezależnie od stanowiska ideologicznego”. [14] Otworzyło to drzwi do dalszej współpracy i negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz współpracy przeciwstawiającej się władzy sowieckiej w Azji Wschodniej. Według historyka Li Danhui, „po incydencie na wyspie Zhenbao w marcu 1969 r. stosunki między państwami chińsko-sowieckimi znalazły się na krawędzi wojny. To skłoniło Mao do podjęcia próby nowej polityki sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, aby przeciwstawić się Związek Radziecki." [15]

W środku chińsko-amerykańskiego ponownego podejścia w 1972 r. granica chińsko-sowiecka nadal była silnie ufortyfikowana, z prawie milionem żołnierzy sowieckich, uzbrojonych w czołgi, samoloty, artylerię i wspieranych przez pociski balistyczne. Armia sowiecka stanęła w obliczu około 1,5 miliona żołnierzy składających się z PLA i Milicji Ludowej. Napięcia graniczne narastały od 1973 do 1976 r., ponieważ obie strony dążyły do ​​zwycięstwa politycznego, jednocześnie kontynuując militaryzację granicy. Breżniew mówił o niepowodzeniu Chin w zaakceptowaniu pokojowego współistnienia obu narodów, podczas gdy ChRL nadal postrzegała Związek Radziecki jako egzystencjalne zagrożenie. [16] Obecność sowieckiej marynarki wojennej na Oceanie Indyjskim i Pacyfiku, a także dobrze uzbrojonych oddziałów na całej długości granicy wzmocniła obraz sowieckiego okrążenia. [17]

Śmierć Mao we wrześniu 1976 roku nie przyniosła natychmiastowych zmian w konflikcie chińsko-sowieckim, chociaż każda ze stron znacznie zmniejszyła liczbę wojsk stacjonujących wzdłuż granicy. Breżniew próbował pogratulować Hua Guofengowi w październiku 1976 r. i został mocno odrzucony przez wzmocnienie antysowieckiej retoryki zmarłego przewodniczącego. [18] W 1976 r. każda ze stron miała około 300 000 żołnierzy rozmieszczonych na granicy, podczas gdy wojska radzieckie były wspierane przez lotnictwo i siły strategiczne. [19] W 1978 roku Sowieci rozpoczęli rozmieszczanie pocisków SS-20 na Dalekim Wschodzie, co pozwoliło im uderzyć w dowolny cel w ChRL. Ponadto duże ćwiczenia wojskowe przeprowadzono zarówno w Mongolii, jak i na Syberii, w szczególności modelując różne scenariusze wojny chińsko-sowieckiej. [20]

Traktat chińsko-sowiecki wygasł w lutym 1979 r., a Deng Xiaoping ogłosił, że Chiny nie będą próbowały odnowić postanowień traktatu. [21] Stacjonowanie sowieckich okrętów wojennych w całym zjednoczonym socjalistycznym Wietnamie było kolejnym dowodem na sowieckie próby okrążenia ChRL. Zwiększona sowiecka obecność w Zatoce Tonkińskiej jeszcze bardziej podniosła napięcia.

Pośród tych obaw Wietnam najechał Kambodżę, obalając wspieranych przez Chińczyków Czerwonych Khmerów. [22] W odpowiedzi Chiny 17 lutego najechały północny Wietnam i przez miesiąc okupowały niewielki obszar. Oświadczając, że Chiny zrealizowały swój cel „ukarania wietnamskiej i sowieckiej hegemonii”, PLA wycofała się w marcu 1979 roku, kończąc krótką trzecią wojnę indochińską.

Po wycofaniu się Chin z Wietnamu stosunki chińsko-sowieckie pozostawały zamknięte w napiętej konfrontacji wojskowej wzdłuż granicy, podczas gdy stosunki dyplomatyczne pozostały zamrożone. Podczas gdy Związek Radziecki nadal dostarczał i wspierał wietnamski rząd w Kambodży, Chiny nadal sprzeciwiały się całemu zaangażowaniu sowieckiemu w Azji Południowo-Wschodniej, reżim nadal krytykował sowiecką i wietnamską „hegemonię regionalną”. Drobne potyczki trwały wzdłuż południowej granicy z Wietnamem, a północna granica pozostała mocno zmilitaryzowana. Historyk Péter Vámos szacuje, że „około jedna czwarta sowieckich sił lądowych i jedna trzecia ich lotnictwa stacjonowała wzdłuż lub w rejonie granicy chińsko-sowieckiej” na początku lat osiemdziesiątych. [23] Wiele z tych jednostek stacjonowało w nominalnie niepodległej Mongolii, zgodnie z sowiecko-mongolskim traktatem o wzajemnej obronie z 1980 roku. Masowe nagromadzenie wojsk wzdłuż granicy w latach 80. doprowadziło do nierównowagi siły militarnej, w której Chińczycy pozostali przytłoczeni sowieckim pokazem siły. [23] Tymczasem sowiecki traktat z Wietnamem zezwalał wojskom sowieckim i korzystanie z byłych amerykańskich baz morskich wzdłuż wietnamskiego wybrzeża. Obecność sowieckiej marynarki wojennej i lotnictwa u jej południowego sąsiada dodatkowo wzmacniała poczucie okrążenia. [23]

Dla Chin niestabilność na północnej granicy była coraz częściej postrzegana jako niepotrzebne zagrożenie dla istnienia reżimu i cierń w boku chińskich reform gospodarczych. Według Gilberta Rozmana wzrost znaczenia Deng Xiaopinga i Chen Yuna oznaczał, że „lewicową linię sprzeciwu wobec większości poststalinowskich reform w Związku Radzieckim można teraz zastąpić uznaniem dla reform w systemie socjalistycznym”. Poststalinowski Związek Radziecki nie był już postrzegany jako imperium rewizjonistyczne, ale jako potencjalny partner handlowy w reformach gospodarczych. Ten zwrot ideologiczny spowodował zmianę polityczną i dyplomatyczną, gdy Chiny nieśmiało sięgnęły do ​​ZSRR.

„Po znormalizowaniu stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, w celu zapewnienia pokojowego środowiska, Deng dążył również do poprawy stosunków ze Związkiem Radzieckim. Chińczycy mieli dobre powody, by dążyć do normalizacji ze Związkiem Radzieckim. czynnik dla Chin. W obliczu nierozstrzygniętej kwestii granic i rozmieszczenia wojsk sowieckich na Syberii i Mongolii Związek Radziecki był postrzegany jako największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Chin”. [16] - Gilbert Rozman

Dotarcie do stołu negocjacyjnego okazało się kłopotliwe. We wrześniu 1979 roku strony zaczęły się spotykać, ale nie doszły do ​​porozumienia, jakie kwestie powinny zostać poruszone. ZSRR starał się skoncentrować na stosunkach dwustronnych między dwoma mocarstwami nuklearnymi, podczas gdy ChRL była zaniepokojona obecnymi sowieckimi zaangażowaniami w krajach sąsiednich, zwłaszcza w Wietnamie i Mongolii, ChRL nadal niepokoiła się potencjałem sowieckiego okrążenia militarnego. [21] Podczas gdy Związek Radziecki dążył do ustanowienia dwustronnych stosunków dyplomatycznych, w przypadku Chin istniały dwie główne kwestie, które należało rozwiązać przed normalizacją stosunków dyplomatycznych. Tymi „przeszkodami” były sowieckie rozmieszczenia wojskowe w Mongolii i wzdłuż granic ChRL oraz sowiecka pomoc wspierająca inwazję Wietnamu i okupację Kambodży. [23] Chiny odmówiły rozpoczęcia jakiejkolwiek dyskusji o stosunkach dyplomatycznych lub partyjnych do czasu usunięcia tych przeszkód. Sowieci odpowiedzieli odmawiając jednostronnej zgody na którekolwiek z żądań, zamiast tego obstając najpierw przy stosunkach dwustronnych. Ponieważ żadna ze stron nie negocjowała, próby spotkania utknęły w martwym punkcie. [21]

Wojna radziecko-afgańska zakończyła to krótkie ocieplenie stosunków chińsko-sowieckich i doprowadziła do zwiększonej współpracy wojskowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. [24] Rosnący półoficjalny sojusz wojskowy ze Stanami Zjednoczonymi pozwolił Chińczykom na odwet na Sowietach. Stany Zjednoczone i ChRL utworzyły w Mandżurii wspólne punkty nasłuchowe wywiadu w celu monitorowania Związku Radzieckiego, a personel tych placówek pozostawał nadal obsadzony przez chiński wywiad. Sowiecka inwazja na Afganistan wywołała napięcia między USA a ZSRR i zapewniła kolejną sferę chińsko-amerykańskiej współpracy wojskowej. Otworzyła również kolejny front wojskowy na granicy chińsko-sowieckiej i chociaż granica ta nigdy nie była miejscem bezpośrednich konfrontacji, ChRL martwiła się dodatkową obecnością sowiecką. W 1980 roku Stany Zjednoczone i ChRL wspólnie otworzyły dwie kolejne stacje nasłuchowe w Sinkiangu, skupiające się konkretnie na śledzeniu wojsk radzieckich w Afganistanie. Co więcej, Xinjiang stał się bazą chińskiej pomocy dla Mudżahedinów, gdzie żołnierze PLA szkolili się i dostarczali broń antysowieckim partyzantom. Według Icchaka Szychora „personel PLA zapewniał szkolenia, broń, organizację, wsparcie finansowe i doradców wojskowych dla ruchu oporu mudżahedinów przez prawie całą sowiecką obecność wojskową w Afganistanie, przy aktywnej pomocy i współpracy CIA”. [25] Te wspólne obozy szkoleniowe PLA i CIA znajdowały się w pobliżu Kaszgaru i Chotan, kosztem 200-400 milionów dolarów na szkolenie i uzbrajanie rebeliantów. [26]

W następstwie inwazji Chiny utrwaliły warunki nawiązania stosunków dwustronnych, domagając się zakończenia rozmieszczenia sowieckich sił zbrojnych w Mongolii i wzdłuż granic ChRL, zaprzestania sowieckiej pomocy na rzecz inwazji Wietnamu i okupacji Kambodży oraz całkowitego wycofania się z Afganistanu tworząc w sumie „trzy główne przeszkody”. Konflikt w Afganistanie był czymś więcej niż tylko kolejnym frontem do konfrontacji granicznych. Historyk Péter Vámos argumentuje, że „sowiecka inwazja na Afganistan, która początkowo wydawała się tak zagrażająca bezpieczeństwu Chin, doprowadziła do zmiany układu sił między supermocarstwami i sprawiła, że ​​perspektywa wojny wydawała się bardziej odległa, częściowo w wyniku milczące partnerstwo strategiczne między Chinami a Stanami Zjednoczonymi opisane eufemistycznie jako dążenie do równoległych działań”. [27] Nowe stanowiska nasłuchowe i współpraca między USA i ChRL zrównoważyły ​​sowieckie zagrożenia na Zachodzie, podczas gdy narastające bagno wojny sowieckiej wydawało się osłabiać armię sowiecką. [27]

Deng Xiaoping prowadził politykę równowagi między USA a ZSRR. Podczas gdy ocieplenie stosunków z USA doprowadziło do nieformalnego sojuszu wojskowego, ChRL dążyła również do poprawy stosunków z Sowietami. W latach 1981–82 chińskie obawy przed sowieckim okrążeniem i nadchodzącą wojną osłabły, jednak chęć usunięcia tych zagrożeń pozostała najwyższym priorytetem normalizacji stosunków chińsko-sowieckich. [28] W 1982 roku Leonid Breżniew zrobił duży krok w kierunku normalizacji, wygłaszając przemówienie w Taszkencie, uzbeckiej SRR. W tym przemówieniu „sowiecki przywódca nazwał Chiny krajem socjalistycznym, poparł stanowisko Chin w sprawie Tajwanu, wyraził chęć poprawy stosunków z Chinami i zaproponował konsultacje między obiema stronami”. [28] Deng zareagował natychmiast, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpowiedziało, że „zwróciliśmy uwagę na fragmenty dotyczące stosunków chińsko-sowieckich w przemówieniu prezydenta Breżniewa w Taszkencie 24 marca. Kategorycznie odpieramy jego ataki na Chiny. W stosunkach chińsko-sowieckich a w sprawach międzynarodowych przywiązujemy wagę do rzeczywistych działań Związku Radzieckiego”. [28] W odpowiedzi Deng wysłał Yu Honglianga, aby za pośrednictwem ambasady ChRL w Moskwie przekazał następującą wiadomość rządowi sowieckiemu.

„Od wielu lat istnieją nienormalne stosunki między Chinami a Związkiem Radzieckim i oba narody nie chcą widzieć kontynuacji takiej sytuacji. Teraz nadszedł czas, aby zrobić coś, aby poprawić stosunki chińsko-sowieckie. Oczywiście, problemów nie da się rozwiązać w jeden dzień, ale strona chińska uważa, że ​​ważne jest istnienie prawdziwej chęci poprawy stosunków.W pełni możliwe jest znalezienie sprawiedliwego i rozsądnego rozwiązania w drodze negocjacji. Strona chińska proponuje Związkowi Radzieckiemu skłonić Wietnam do wycofania swoich wojsk z Kambodży jako punktu wyjścia, lub można też zacząć od innych problemów, które wpływają na stosunki między naszymi krajami, takich jak zmniejszenie sił zbrojnych w rejonie przygranicznym. obie strony powinny pracować nad znalezieniem wzajemnie akceptowalnych środków w celu rozwiązania problemu wycofywania wojsk sowieckich z Mongolii.Strona chińska ma również nadzieję na znalezienie sprawiedliwego rozwiązania d dla kwestii afgańskiej. Podsumowując, tylko jeśli obie strony zastanowią się nad perspektywami rozwoju stosunków, będą skłonne do wznowienia dobrosąsiedzkich stosunków między naszymi dwoma wielkimi krajami, zaczynając od rozwiązania jednego lub dwóch ważnych problemów, czy wtedy będzie możliwe otwarcie nowy etap w stosunkach dwustronnych. Jeśli chodzi o formę wymiany poglądów, można to zrobić w drodze konsultacji między obiema stronami.”[29] – Yu Hongliang

ChRL nadal koncentrowała się na pokonaniu „trzech głównych przeszkód” w stosunkach dyplomatycznych, ale nota ta dodała elastyczności, uznając, że problemy te można rozwiązać z czasem. Najwyższym priorytetem pozostały Wietnam i Kambodża. [30] Sowieci zareagowali pozytywnie, zgadzając się na podjęcie działań w celu usunięcia tych przeszkód, rozpoczynając formalne spotkania na szczeblu politycznym na szczeblu wiceministrów spraw zagranicznych. Dalsze ocieplenie nastąpiło wraz z pisaniem konstytucji ChRL z 1982 r., która usunęła odniesienia do „imperializmu społecznego” i „współczesnego rewizjonizmu”, które zostały wprowadzone w szczytowym okresie rozłamu chińsko-sowieckiego. [31] Pierwsze spotkanie wiceministrów spraw zagranicznych odbyło się w Pekinie w październiku 1982 r., a jedenaście kolejnych spotkań półrocznych odbyło się do 1988 r. Dyskusje rozpoczęte wykładami politycznymi nagrzewały się w kolejnych latach. Pozostały jednak trzy główne przeszkody w normalizacji stosunków. Jako dowód zmiany stanowiska Chin od 1976 r. ChRL nadal lobbowała za wycofaniem sowieckich sił zbrojnych i pomocą w Wietnamie, nalegając, aby pokojowe współistnienie ChRL i ZSRR było wytyczną dla stosunków. [31]

Kilka godnych uwagi spotkań miało miejsce po wznowieniu negocjacji politycznych: dwaj ministrowie spraw zagranicznych spotkali się w ONZ w 1984 roku, a pierwszy wicepremier Iwan Arkhipow odwiedził ChRL w tym samym roku. [32] Co więcej, ChRL ogłosiła dyplomatom z bloku wschodniego, że „Chiny będą gotowe do przywrócenia stosunków międzypartyjnych ze Związkiem Radzieckim i innymi krajami socjalistycznymi” tak długo, jak Sowieci zakończą wsparcie militarne dla Wietnamu. [32] Pomimo postępu w kulturowych i politycznych powiązaniach, od większego handlu do zawodów ping-pongowych, żaden naród nie był skłonny do kompromisu w sprawie równowagi sił militarnych w Azji. Chiny nadal postrzegały ZSRR jako zagrożenie, a ZSRR uważał obecność wojsk na Dalekim Wschodzie, Mongolii i Afganistanie, a także ciągłą pomoc wojskową dla Wietnamu za kluczowe dla swoich ogólnych celów geopolitycznych. Mimo stagnacji w dwustronnych stosunkach dyplomatycznych zespoły dyplomatyczne osiągnęły w tym okresie wiele innych celów. Przywrócono międzypaństwową wymianę gospodarczą, naukową i kulturalną, co pozwoliło na dalsze ocieplenie stosunków na szczeblu państwowym. [33] Handel między dwoma narodami wzrósł dramatycznie w latach 80., z 223 milionów rubli sowieckich w 1982 r. do 1,6 miliarda rubli w 1985 r. [33]

Zimą 1984-1985 pierwszy wiceprzewodniczący Rady Ministrów ZSRR Iwan Arkhipow udał się do Pekinu i na bankiecie państwowym ogłoszono, że Chiny uznają Związek Radziecki za kraj socjalistyczny. [34] Od tego momentu chińskie ministerstwo propagandy wycofało się z ataków na ZSRR, kończąc dziesięciolecia wojny ideologicznej. W marcu 1985 roku, podczas pogrzebu Konstantina Czernienki w Moskwie, Li Peng spotkał się z nowym sowieckim sekretarzem generalnym Michaiłem Gorbaczowem, przy czym obie strony wyraźnie wyraziły chęć normalizacji wszystkich stosunków. [32] Podczas gdy Gorbaczow koncentrował się na umocnieniu swojej władzy w ciągu następnych dwóch lat, ChRL i ZSRR zbliżyły się do siebie, dalej ustanawiając nową „sieć wymiany dyplomatycznej, naukowej, kulturalnej, sportowej, zdrowotnej i innej” między tymi dwoma mocarstwami. . [35]

Stopniowe ocieplenie trwało przez cały rok 1985. Na XXVII Zjeździe KPZR Michaił Gorbaczow ogłosił początek pierestrojki w ZSRR, radykalnie reformując i restrukturyzując stagnującą gospodarkę sowiecką. W swoim przemówieniu Gorbaczow pochwalił wcześniejsze chińskie reformy, a jednocześnie wyraził zainteresowanie dalszym zacieśnianiem więzi z ChRL. [35] Nowy rząd sowiecki uznał, że stagnacja gospodarcza została znacznie pogorszona przez nadmierne rozszerzenie swojej potęgi militarnej na całym świecie, a Gorbaczow starał się zmniejszyć obciążenie Związku Radzieckiego przez wycofywanie wojsk i pomoc z kilku kosztownych konfliktów. ZSRR po prostu nie mógł sobie pozwolić na interwencjonistyczną politykę zagraniczną, a przerost sił zbrojnych był sednem jego problemów finansowych. Gorbaczow radykalnie ograniczył wydatki wojskowe, co doprowadziło do masowego wycofania wojsk w Afganistanie i zmniejszenia pomocy dla wielu krajów sojuszniczych. [36]

Ponadto Gorbaczow zapowiedział wycofanie wojsk z Mongolii, Afganistanu i rosyjskiego Dalekiego Wschodu, ogłaszając zamiar usunięcia „przeszkód” w stosunkach chińsko-sowieckich, a także uznając chiński pogląd na północną granicę, akceptując, że linia podziału przebiegała przez środek głównego kanału rzek Amur i Ussuri. [36] Ponadto kraje wznowiły stosunki dyplomatyczne na szczeblu konsularnym, ChRL otworzyła konsulat w Leningradzie, a ZSRR otworzył w Szanghaju. [36]

Pomimo ustępstw Gorbaczowa, obie strony kontynuowały ostrożne i ostrożne kroki w kierunku pełnych stosunków. Ekspozycje naukowo-handlowe wznowiono w 1986 r. [37] Nowe myślenie polityczne Gorbaczowa z 1988 r. znacznie przyspieszyło proces normalizacji. Uznał, że rozbrojenie ma kluczowe znaczenie dla ekonomicznego przetrwania ZSRR, w tym jednostronne rozbrojenie i równy udział w regionalnych stosunkach gospodarczych i dyplomatycznych. [37]

Wraz z ustępstwami Gorbaczowa w sprawie wojsk, Chińczycy również wycofali się, zgadzając się, że „trzy główne przeszkody” mogą zostać rozwiązane jednocześnie z negocjacjami w celu pełnej normalizacji dyplomatycznej stosunków. Po raz pierwszy chiński minister spraw zagranicznych odwiedził oba kraje w 1988 r., ogłaszając, że wszystkie stosunki dyplomatyczne będą przebiegać na równych prawach. Dwaj ministrowie spraw zagranicznych wyznaczyli następnie formalne spotkanie na szczycie wszystkich stron na 15-18 maja 1989 r. w Pekinie, gdzie Gorbaczow miał wreszcie spotkać się z Dengiem i stosunki dyplomatyczne w pełni unormowały się. [38]

Pośród protestów na placu Tiananmen w 1989 r. Deng i Gorbaczow spotkali się „tylko uściskiem dłoni, ale bez uścisku”. [39] Oba narody ustanowiły dwustronne deklaracje dyplomatyczne zgodnie z pięcioma zasadami pokojowego współistnienia. Obie strony zgodziły się, że nie ma dogmatów. i że oba narody były społeczeństwami socjalistycznymi, kierowanymi przez partie komunistyczne.Ponadto Gorbaczow odrzucił Doktrynę Breżniewa o prawie ZSRR do interweniowania w sprawy narodów socjalistycznych, jednocześnie stwierdzając, że ZSRR nie dąży do politycznej, ekonomicznej dominacji ChRL. , ani ideologicznie. Ugrupowania zgodziły się pójść naprzód w sprawie uregulowania sytuacji Kambodży z Wietnamem. W ekonomii ZSRR „zaproponował m.in. współpracę w metalurgii, energetyce i transporcie, natomiast Chińczycy wysunęli ideę szerszego wykorzystania chińskiego siły roboczej na Syberii”. [39] Termin „tylko uścisk dłoni, ale bez objęcia” odnosi się do sformalizowania dwustronnych stosunków dyplomatycznych. Bez bliskich stosunków partyjnych i sojuszniczych wcześniejszego sojuszu chińsko-sowieckiego wzajemne uznanie dyplomatyczne obu państw oraz dwustronne stosunki gospodarcze uniknęły pułapek, które skazały na zagładę wcześniejsze stosunki chińsko-sowieckie. [39]

18 maja 1989 r. ZSRR i ChRL formalnie znormalizowały wszystkie stosunki dyplomatyczne i polityczne. [40] Te dwustronne stosunki dyplomatyczne trwały do ​​rozwiązania Związku Radzieckiego 25 grudnia 1991 roku.


W 1969 r. Związek Radziecki i Chiny prawie rozpoczęły III wojnę światową

Prawie zapomniany – ale ważny – koszmar zimnej wojny.

Stany Zjednoczone zareagowały na starcia z ostrożnością. Podczas gdy konflikt graniczny upewnił Waszyngton, że rozłam chińsko-sowiecki nadal obowiązuje, urzędnicy nie zgadzali się co do prawdopodobieństwa i konsekwencji szerszego konfliktu. Za pośrednictwem różnych oficjalnych i nieoficjalnych kanałów Sowieci badali stosunek USA do Chin. Podobno Stany Zjednoczone zareagowały negatywnie na sowieckie propozycje w 1969 r. dotyczące wspólnego ataku na chińskie obiekty jądrowe. Jednak nawet gdyby Waszyngton nie chciał, aby Chiny płonęły, prawdopodobnie nie podjąłby żadnych poważnych, afirmatywnych wysiłków, aby chronić Pekin przed gniewem Moskwy.

Amerykanie często pamiętają kryzys kubański jako najbardziej niebezpieczny moment na krawędzi zimnej wojny. Pomimo kilku napiętych chwil Waszyngton i Moskwa rozwiązały ten kryzys jedynie śmiercią pilota US Air Force, majora Rudolpha Andersona Jr.

Siedem lat później, w marcu 1969 roku, kontyngent żołnierzy Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) najechał na sowiecką placówkę graniczną na wyspie Zhenbao, zabijając dziesiątki i raniąc dziesiątki. Incydent doprowadził Rosję i Chiny na skraj wojny, konfliktu, który mógł doprowadzić do użycia broni jądrowej. Jednak po dwóch tygodniach starć konflikt się skończył.

Co by było, gdyby krótki konflikt z 1969 r. między Chinami a Związkiem Radzieckim uległ eskalacji?

Incydent na wyspie Zhenbao, gdzie miała miejsce pierwsza zasadzka i większość walk, przedstawiał najgorszy poziom stosunków radziecko-chińskich. Zaledwie dziesięć lat wcześniej Pekin i Moskwa stanęły ramię w ramię jako bastiony komunistycznego świata. Walki o ideologię, przywództwo i zasoby doprowadziły jednak do ostrego podziału między sojusznikami, który miał globalne reperkusje. Rozłam zaostrzył spory terytorialne, które istniały od czasów carskich i cesarskich. Długa, słabo wytyczona granica pozostawiła liczne szare strefy, w których Chiny i ZSRR domagały się suwerenności.

Po kilku drobnych incydentach incydent na wyspie Zhenbao wywołał napięcie pod dachem. Kontratak sowiecki przyniósł poważne straty, podobnie jak podobny incydent w Xinjiang w sierpniu. Po obu stronach pojawił się konsensus, że chińskie kierownictwo przygotowało i zaaranżowało starcie. Dlaczego Chińczycy mieliby prowokować znacznie potężniejszego sąsiada? A gdyby Sowieci zareagowali bardziej agresywnie na chińską prowokację?

Aleje eskalacji

Bezpośrednio po konflikcie zarówno ZSRR, jak i Chiny przygotowywały się do wojny, podczas przemieszczenia Armii Czerwonej na Daleki Wschód i pełnej mobilizacji PLA. Sowieci mieli przytłaczającą przewagę technologiczną nad Chinami w 1969 roku. Jednak Pekin zbudował największą armię na świecie, z której większość zgromadziła się w zasięgu granicy chińsko-sowieckiej. Natomiast Armia Czerwona skoncentrowała swoje siły w Europie Wschodniej, gdzie mogła przygotować się do konfliktu z NATO. W związku z tym w momencie starcia Chińczycy mogli przekonująco domagać się konwencjonalnej wyższości na znacznej części granicy.

Jednak przewaga siły roboczej Chin nie oznaczała, że ​​PLA mogła utrzymać ofensywę na ZSRR. Chińczykom brakowało logistyki i sił powietrznych niezbędnych do zajęcia znacznej części sowieckiego terytorium. Co więcej, niezwykle długa granica chińsko-sowiecka dała Sowietom szerokie możliwości reakcji. Ponieważ atak NATO był mało prawdopodobny, Sowieci mogli przenieść znaczne siły z Europy, atakując Xinjiang i kierując się na zachód.

Najbardziej krytyczna droga potencjalnego postępu znajdowała się w Mandżurii, gdzie Armia Czerwona przeprowadziła niszczycielską, błyskawiczną ofensywę pod koniec II wojny światowej. Pomimo swojej wielkości, PLA z 1969 r. nie miała większej nadziei na powstrzymanie takiej ofensywy niż armia Kwantung w 1945 r., a utrata Mandżurii okazałaby się druzgocąca dla potęgi gospodarczej i politycznej legitymacji Chin. W każdym razie sowieckie siły powietrzne wykonałyby szybką pracę chińskich sił powietrznych, narażając chińskie miasta, centra komunikacyjne i bazy wojskowe na poważne ataki z powietrza.

Po zdobyciu Mandżurii w 1945 r. Sowieci splądrowali japoński przemysł i wyjechali. Podobny scenariusz mógł mieć miejsce w 1969 r., ale tylko wtedy, gdyby chińskie przywództwo zdołało zmierzyć się z rzeczywistością. Z najgorszymi ekscesami Rewolucji Kulturalnej w niedawnym lusterku wstecznym i konkurującymi frakcjami wciąż próbującymi ideologicznie prześcignąć się nawzajem, Moskwa mogła mieć trudności ze znalezieniem produktywnego partnera do negocjacji pokojowych. Dalsze natarcie radzieckie mogło przypominać główne natarcie japońskie z 1937 r., aczkolwiek bez dominacji morskiej, jaką cieszyła się Cesarska Marynarka Wojenna Japonii. Spodziewając się takich ataków, PLA mogło wycofać się do wnętrza, prowadząc po drodze kampanię spalonej ziemi.

Chiny przetestowały swoje pierwsze urządzenie nuklearne w 1964 roku, teoretycznie dając Pekinowi możliwość niezależnego odstraszania. Jednak ich systemy przenoszenia pozostawiały wiele do życzenia – pociski napędzane paliwem płynnym o niepewnej niezawodności, które wymagały godzin przygotowania i które mogły pozostać na wyrzutni tylko przez ograniczony czas. Co więcej, chińskim pociskom z tamtych czasów brakowało zasięgu, aby uderzyć w ważne sowieckie cele w europejskiej Rosji. Siły bombowe Chin – składające się z bardzo ograniczonej liczby Tu-4 (sowiecka kopia amerykańskiego B-29) i H-6 (kopia sowieckiego Tu-16 Badger) – miałyby bardzo słabe wyniki w walce z wyrafinowanym sieć obrony powietrznej.

Z drugiej strony Sowieci byli bliscy osiągnięcia parytetu nuklearnego ze Stanami Zjednoczonymi. ZSRR posiadał nowoczesny, wyrafinowany arsenał taktycznej i strategicznej broni nuklearnej, z łatwością zdolny do zniszczenia nuklearnego odstraszania Chin, ich podstawowych formacji wojskowych i głównych miast. Wrażliwi na opinię międzynarodową, sowieccy przywódcy sprzeciwialiby się przeprowadzeniu na pełną skalę ataku nuklearnego na Chiny (propaganda amerykańska i chińska miałaby dzień w terenie), ale ograniczony atak na chińskie obiekty nuklearne, a także taktyczne ataki na rozmieszczone siły chińskie mogło wydawać się bardziej rozsądne. Wiele zależałoby od reakcji Chińczyków na porażki na polu bitwy. Gdyby chińscy przywódcy zdecydowali, że muszą „wykorzystać lub stracić” swoje siły nuklearne w oczekiwaniu na decydujące zwycięstwo sowieckie, z łatwością mogliby dokonać wyprzedzającego ataku sowieckiego. Biorąc pod uwagę, że Moskwa postrzegała Pekin jako skrajnie szalony, Moskwa mogła równie dobrze zdecydować się na wyeliminowanie chińskich sił nuklearnych, zanim stanie się to problemem.

Reakcja USA

Stany Zjednoczone zareagowały na starcia z ostrożnością. Podczas gdy konflikt graniczny upewnił Waszyngton, że rozłam chińsko-sowiecki nadal obowiązuje, urzędnicy nie zgadzali się co do prawdopodobieństwa i konsekwencji szerszego konfliktu. Za pośrednictwem różnych oficjalnych i nieoficjalnych kanałów Sowieci badali stosunek USA do Chin. Podobno Stany Zjednoczone zareagowały negatywnie na sowieckie propozycje w 1969 r. dotyczące wspólnego ataku na chińskie obiekty jądrowe. Jednak nawet gdyby Waszyngton nie chciał widzieć płonących Chin, prawdopodobnie nie podjąłby żadnych poważnych, afirmatywnych wysiłków w celu ochrony Pekinu przed gniewem Moskwy.

Co jest następne?

Dziesięć lat wcześniej Dwight Eisenhower nakreślił największą przeszkodę Związku Radzieckiego w wojnie z Chinami: co zrobić po wygranej. Sowieci nie mieli ani możliwości, ani interesu w rządzeniu innym terytorium o wielkości kontynentu, zwłaszcza takim, które prawdopodobnie obejmowałoby rzesze niezadowolonych rebeliantów. A Stany Zjednoczone, zarządzając „legalnym” rządem na Formozie, chętnie poparłyby różne elementy ruchu oporu przeciwko okupacji sowieckiej. Rzeczywiście, gdyby zad Pekin przetrwał wojnę, Stany Zjednoczone mogłyby nadal rozważać „uwolnienie Czanga” w celu przywrócenia części Chin zachodniej kolumnie.

Najbardziej prawdopodobnym wynikiem wojny byłby krótki chiński sukces, po którym nastąpiła ostra, destrukcyjna sowiecka nagana. Taki wynik posłużyłby do jeszcze pełniejszego wepchnięcia Pekinu w ramiona Stanów Zjednoczonych, co jest prawdopodobnie jednym z powodów, dla których Sowieci postanowili nie ryzykować.

Robert Farley, częsty współpracownik Narodowy interes, jest autorem Księga pancerników. Pełni funkcję starszego wykładowcy w Patterson School of Diplomacy and International Commerce na University of Kentucky. Jego praca obejmuje doktrynę wojskową, bezpieczeństwo narodowe i sprawy morskie. Bloguje na Prawnicy, broń i pieniądze oraz Rozpowszechnianie informacji i Dyplomata.


Związek Radziecki atakuje chińską politykę wobec Wietnamu - HISTORIA

Profesor Robert K. Brigham, Vassar College

Zgodnie z warunkami Porozumień Genewskich, Wietnam przeprowadziłby wybory krajowe w 1956 r., aby zjednoczyć kraj. Podział na siedemnastym równoleżniku, czasowa separacja bez precedensu kulturowego, zniknie wraz z wyborami. Stany Zjednoczone miały jednak inne pomysły. Sekretarz stanu John Foster Dulles nie poparł Porozumień Genewskich, ponieważ uważał, że przyznają one zbyt dużą władzę Komunistycznej Partii Wietnamu.

Zamiast tego Dulles i prezydent Dwight D. Eisenhower poparli utworzenie kontrrewolucyjnej alternatywy na południe od siedemnastego równoleżnika. Stany Zjednoczone wspierały ten wysiłek budowania narodu poprzez szereg porozumień wielostronnych, które utworzyły Organizację Traktatu Azji Południowo-Wschodniej (SEATO).

Wietnam Południowy pod rządami Ngo Dinh Diem
Wykorzystując SEATO jako przykrywkę polityczną, administracja Eisenhowera pomogła stworzyć nowy naród z pyłu w południowym Wietnamie. W 1955 roku, z pomocą ogromnej ilości amerykańskiej pomocy wojskowej, politycznej i ekonomicznej, narodził się Rząd Republiki Wietnamu (GVN lub Wietnam Południowy). W następnym roku Ngo Dinh Diem, zagorzały antykomunista z Południa, wygrał wątpliwe wybory, które uczyniły go przewodniczącym GVN. Niemal natychmiast Diem stwierdził, że jego nowo utworzony rząd został zaatakowany przez komunistów na północy. Diem argumentował, że Demokratyczna Republika Wietnamu (DRV lub Wietnam Północny) chce siłą zająć Wietnam Południowy. Pod koniec 1957 roku, dzięki amerykańskiej pomocy wojskowej, Diem rozpoczął kontratak. Skorzystał z pomocy amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej, aby zidentyfikować tych, którzy próbowali obalić jego rząd i aresztować tysiące. Diem uchwalił serię represyjnych aktów znanych jako Ustawa 10/59, które zezwalały na przetrzymywanie kogoś w więzieniu, jeśli był podejrzanym komunistą bez wnoszenia formalnych zarzutów.

Oburzenie przeciwko surowym i opresyjnym działaniom Diem było natychmiastowe. W opozycji do skorumpowanych rządów Ngo Dinh Diema dołączyli do buddyjskich mnichów i mniszek studenci, biznesmeni, intelektualiści i chłopi. Im bardziej te siły atakowały oddziały Diema i tajną policję, tym bardziej Diem narzekał, że komuniści próbują siłą zająć Wietnam Południowy. Był to, słowami Diema, „wrogi akt agresji Wietnamu Północnego przeciwko miłującemu pokój i demokratycznemu Wietnamowi Południowemu”.

Administracja Kennedy'ego wydawała się podzielona co do tego, jak naprawdę pokojowy i demokratyczny był reżim Diema. Niektórzy doradcy Kennedy'ego uważali, że Diem nie ustanowił wystarczających reform społecznych i gospodarczych, aby pozostać realnym liderem w eksperymencie budowania narodu. Inni twierdzili, że Diem był „najlepszym ze złej partii”. Gdy Biały Dom spotkał się, aby zadecydować o przyszłości swojej polityki wobec Wietnamu, zmiana strategii nastąpiła na najwyższych szczeblach Partii Komunistycznej.

W latach 1956-1960 Komunistyczna Partia Wietnamu pragnęła zjednoczyć kraj wyłącznie środkami politycznymi. Akceptując model walki politycznej Związku Radzieckiego, partia komunistyczna bezskutecznie próbowała spowodować upadek Diema, wywierając olbrzymią wewnętrzną presję polityczną. Jednak po atakach Diema na podejrzanych komunistów na Południu, komuniści z południa przekonali partię do przyjęcia bardziej brutalnej taktyki, aby zagwarantować upadek Diema. Na XV Plenum Partii w styczniu 1959 roku Partia Komunistyczna ostatecznie zatwierdziła użycie rewolucyjnej przemocy w celu obalenia rządu Ngo Dinh Diema i wyzwolenia Wietnamu na południe od siedemnastego równoleżnika. W maju 1959 r. i ponownie we wrześniu 1960 r. partia potwierdziła stosowanie przemocy rewolucyjnej oraz połączenie ruchów walki politycznej i zbrojnej. Rezultatem było stworzenie szerokiego jednolitego frontu, który miał pomóc zmobilizować południowców w opozycji do GVN.

Charakter NLF i jego związek z komunistami w Hanoi wywołał poważną debatę wśród naukowców, działaczy antywojennych i decydentów. Od narodzin NLF urzędnicy rządowi w Waszyngtonie twierdzili, że Hanoi kierował brutalnymi atakami NLF przeciwko reżimowi Sajgonu. W serii rządowych „białych ksiąg” wtajemniczeni z Waszyngtonu potępili NLF, twierdząc, że jest tylko marionetką Hanoi i że jej niekomunistyczne elementy są komunistycznymi naiwniakami. Z drugiej strony NLF argumentowała, że ​​jest autonomiczna i niezależna od komunistów w Hanoi i że składa się głównie z niekomunistów. Wielu działaczy antywojennych poparło roszczenia NLF. Waszyngton nadal jednak dyskredytował NLF, nazywając ją „Viet Cong”, co jest obraźliwym i slangowym terminem oznaczającym wietnamskiego komunistę.

Biała księga z grudnia 1961 r.
W 1961 r. prezydent Kennedy wysłał do Wietnamu zespół, aby zdał sprawozdanie na temat warunków na Południu i ocenił przyszłe potrzeby pomocy amerykańskiej. Raport, znany obecnie jako „Biała Księga z grudnia 1961 r.”, opowiadał się za zwiększeniem pomocy wojskowej, technicznej i gospodarczej oraz wprowadzeniem amerykańskich „doradców” na dużą skalę, którzy pomogliby ustabilizować reżim Diem i zmiażdżyć NLF. Kiedy Kennedy rozważał zalety tych zaleceń, niektórzy z jego doradców wezwali prezydenta do całkowitego wycofania się z Wietnamu, twierdząc, że jest to „ślepa zaułek”.

Przez całą jesień i zimę 1964 roku administracja Johnsona debatowała nad właściwą strategią w Wietnamie. Połączeni Szefowie Sztabów chcieli szybko rozszerzyć wojnę powietrzną nad DRV, aby pomóc ustabilizować nowy reżim w Sajgonie. Cywile w Pentagonie chcieli wywrzeć stopniowy nacisk na Partię Komunistyczną za pomocą ograniczonych i selektywnych bombardowań. Jedynie podsekretarz stanu George Ball wyraził sprzeciw, twierdząc, że polityka Johnsona wobec Wietnamu jest zbyt prowokacyjna, jak na jej ograniczone oczekiwane rezultaty. Na początku 1965 r. NLF zaatakowała dwie instalacje armii amerykańskiej w Wietnamie Południowym, w wyniku czego Johnson zarządził ciągłe misje bombowe nad DRV, za którymi od dawna opowiadali się Połączeni Szefowie Sztabów.

Okazało się, że tajny plan Nixona polegał na zapożyczeniu strategicznego posunięcia z ostatniego roku sprawowania urzędu przez Lyndona Johnsona. Nowy prezydent kontynuował proces zwany „Wietnamizacją”, okropnym terminem, który sugerował, że Wietnamczycy nie walczą i nie giną w dżunglach Azji Południowo-Wschodniej. Ta strategia sprowadziła amerykańskie wojska do domu, jednocześnie zwiększając wojnę powietrzną nad DRV i polegając w większym stopniu na ARVN w przypadku ataków naziemnych. Lata Nixona były także świadkiem rozszerzenia wojny na sąsiedni Laos i Kambodżę, naruszając prawa międzynarodowe tych krajów w tajnych kampaniach, gdy Biały Dom desperacko próbował rozgromić komunistyczne sanktuaria i szlaki zaopatrzenia. Intensywne kampanie bombowe i interwencja w Kambodży pod koniec kwietnia 1970 roku wywołały intensywne protesty na kampusach w całej Ameryce. W Kent State w Ohio czterech studentów zostało zabitych przez Gwardzistów Narodowych, którzy zostali wezwani do utrzymania porządku na terenie kampusu po dniach protestów przeciwko Nixonowi. Fale wstrząsów przeszły przez cały kraj, kiedy studenci w Jackson State w Mississippi również zostali zastrzeleni z powodów politycznych, co skłoniło jedną matkę do płaczu: „Zabijają nasze dzieci w Wietnamie i na naszym własnym podwórku”.

Rozszerzona wojna powietrzna nie zniechęciła jednak partii komunistycznej i nadal stawiała twarde żądania w Paryżu. Plan wietnamizacji Nixona tymczasowo uciszył krajowych krytyków, ale jego ciągłe poleganie na rozszerzonej wojnie powietrznej w celu zapewnienia osłony dla amerykańskiego odwrotu rozgniewało obywateli USA. Wczesną jesienią 1972 roku sekretarz stanu USA Henry Kissinger i przedstawiciele DRV Xuan Thuy i Le Duc Tho opracowali wstępny projekt pokojowy. Waszyngton i Hanoi zakładali, że jego południowi sojusznicy w naturalny sposób zaakceptują każde porozumienie zawarte w Paryżu, ale to się nie udało. Przywódcy Sajgonu, zwłaszcza prezydent Nguyen van Thieu i wiceprezydent Nguyen Cao Ky, odrzucili projekt pokojowy Kissinger-Tho, domagając się, by nie było żadnych ustępstw. Konflikt nasilił się w grudniu 1972 r., kiedy administracja Nixona przeprowadziła serię śmiertelnych nalotów bombowych na cele w największych miastach DRV, Hanoi i Haiphong. Ataki te, znane obecnie jako bombardowania bożonarodzeniowe, przyniosły natychmiastowe potępienie ze strony społeczności międzynarodowej i zmusiły administrację Nixona do ponownego rozważenia swojej taktyki i strategii negocjacyjnej.

Porozumienie pokojowe w Paryżu
Na początku stycznia 1973 r. Biały Dom Nixona przekonał reżim Thieu-Ky w Sajgonie, że nie porzucą GVN, jeśli podpiszą porozumienie pokojowe. Dlatego 23 stycznia parafowano ostateczny projekt, kończąc otwarte działania wojenne między Stanami Zjednoczonymi a DRV. Porozumienie pokojowe w Paryżu nie zakończyło jednak konfliktu w Wietnamie, ponieważ reżim Thieu-Ky nadal walczył z siłami komunistycznymi. Od marca 1973 do upadku Sajgonu 30 kwietnia 1975 r. siły ARVN desperacko próbowały uratować Południe przed politycznym i militarnym upadkiem. Koniec jednak nadszedł, gdy czołgi DRV potoczyły się na południe wzdłuż National Highway One. Rankiem 30 kwietnia siły komunistyczne zdobyły pałac prezydencki w Sajgonie, kończąc drugą wojnę indochińską.


Polityka Chin

Podczas prezydentury Jimmy'ego Cartera najbardziej dramatyczny moment w stosunkach chińsko-amerykańskich miał miejsce 15 grudnia 1978 roku, kiedy po miesiącach tajnych negocjacji Stany Zjednoczone i Chińska Republika Ludowa ogłosiły, że uznają się nawzajem i ustanowią oficjalne stosunki dyplomatyczne. W ramach porozumienia Stany Zjednoczone uznały Rząd Chińskiej Republiki Ludowej za jedyny legalny rząd Chin i zadeklarowały wycofanie uznania dyplomatycznego z Tajwanu (znanego również jako Republika Chińska [ROC]).

Przed 1979 r. Stany Zjednoczone i Chińska Republika Ludowa nigdy nie nawiązały formalnych stosunków dyplomatycznych. W 1949 r. siły Chińskiej Partii Komunistycznej pokonały rząd Republiki Chińskiej w chińskiej wojnie domowej i założyły Chińską Republikę Ludową, eliminując władzę ROC z Chin kontynentalnych. Niemniej jednak przez następne trzydzieści lat rząd USA nadal uznawał Republikę Chińską na Tajwanie jako jedyny legalny rząd nad całymi Chinami. W tym okresie rządy USA i ChRL miały jedynie sporadyczny kontakt za pośrednictwem forów, takich jak rozmowy ambasadorów chińsko-amerykańskich w Warszawie, które rozpoczęły się w 1955 roku.

Nowa era rozpoczęła się od zbliżenia za prezydentury Richarda Nixona. Nixon i jego doradca Henry Kissinger znaleźli gotowych partnerów w Mao Zedongu, przewodniczącym Komunistycznej Partii Chin i Zhou Enlai, chińskim premierze, który również chciał poprawić stosunki chińsko-amerykańskie. Ich wysiłki zaowocowały komunikatem szanghajskim, który położył podwaliny pod przyszłą współpracę między oboma krajami, nawet uznając trwające spory na temat Tajwanu. W ramach tego zbliżenia oba kraje otworzyły biura łącznikowe w swoich stolicach w 1973 r., kiedy Tajwan nadal miał ambasadę w Waszyngtonie. Biura łącznikowe, które pod wieloma względami działały de facto jako ambasady, stanowiły znaczące ustępstwo ze strony Chińskiej Republiki Ludowej, która sprzeciwiała się akceptacji „dwóch Chin”, ponieważ oznaczało to, że oba są legalnymi rządami. Rząd USA udobruchał Chińską Republikę Ludową i pomógł przygotować grunt pod normalizację poprzez stopniowe usuwanie personelu wojskowego z Tajwanu i ograniczanie jego oficjalnych kontaktów z rządem Republiki Chińskiej Republiki Ludowej.

Kiedy Carter objął urząd w styczniu 1977 r., znacząca poprawa stosunków między komunistycznymi Chinami a Stanami Zjednoczonymi wydawała się daleka od nieuniknionej. Prezydenci przed Nixonem nie poczynili znaczących postępów w poprawie stosunków z Chińską Republiką Ludową. Podjęta przez prezydenta Nixona próba normalizacji stosunków z Chinami podczas jego drugiej kadencji została udaremniona przez aferę Watergate. Upadek Wietnamu Południowego i opozycja konserwatywnych republikanów stworzyły nieprzyjazne środowisko dla dążenia do normalizacji podczas prezydentury Geralda Forda, jakakolwiek zmiana polityki, którą można przedstawić jako uspokojenie wieloletniego komunistycznego wroga i porzucenie lojalnego, antykomunistycznego sojusznika, generowała znaczny opór polityczny.


Sowieckie początki polityki Xinjiang Xi

Za przerażającą rozprawą KPCh w Sinciangu kryje się desperackie dążenie do uniknięcia błędów, które doprowadziły do ​​upadku ZSRR.

Dziecko ze społeczności ujgurskiej podczas protestu w Stambule, wtorek, 6 listopada 2018 r., przeciwko temu, co według nich jest uciskiem chińskiego rządu wobec muzułmańskich Ujgurów w daleko na zachodzie prowincji Xinjiang.

Źródło: reklama AP Photo/Lefteris Pitarakis

Kampania represji prowadzona przez Xi Jinpinga w Sinciangu jest zabarwiona pilnością, którą może zapewnić tylko historyczna analogia. Upadek Związku Radzieckiego prześladuje tam jego brutalne represje. Xi i jego doradcy od dawna uznawali niepokoje etniczne i siły separatystyczne na obrzeżach imperium sowieckiego za jeden z bodźców do upadku Związku Radzieckiego. W oczach Xi, przed jego skrajną interwencją, podobieństwa między chińską i radziecką polityką etniczną groziły katastrofalnym rozłamem władzy Komunistycznej Partii Chin (KPCh) w regionie.

Odkąd Związek Radziecki bezceremonialnie implodował i rozpadał się, chińscy przywódcy analizowali upadek w poszukiwaniu lekcji, które mają na celu poinformowanie o strategii i błędach, aby uniknąć powtórzenia. W ciągu roku badań przeanalizowałem potężny wpływ, jaki sowiecka analogia wywarła na chińskich przywódców w ciągu ostatnich 30 lat. Śledzenie zrozumienia lekcji z tego upadku przez Komunistyczną Partię Chin ujawniło troskę kierownictwa KPCh w kluczowych okresach kryzysu i zmian.

Uderzyło mnie jedno odkrycie: chińskie narracje o upadku Związku Radzieckiego zostały zebrane w celu usprawiedliwienia narastającego horroru asymilacji etnicznej w Sinciangu. Odczytanie przez Xi sowieckiej historii nie zniechęci go do kulturowego ludobójstwa w Sinciangu. To tylko wzmocni jego wiarę w pilność przedsięwzięcia.

Teren na zachód od Xinjiang był kiedyś pod władzą Moskwy. W latach 70. Azja Środkowa powodowała poważne kłopoty dla sowieckich przywódców. Było to siedlisko separatyzmu, który ostatecznie zniszczył tam sowieckie rządy imperialne. Od ponad dekady Ma Rong, wpływowy naukowiec z Uniwersytetu Pekińskiego w Pekinie, publikuje artykuły, które wskazują na „porażki” sowieckiej polityki etnicznej w Azji Środkowej. On i inni, tacy jak Hu Angang z Uniwersytetu Tsinghua, uważają, że niezdolność Związku Radzieckiego do podporządkowania tożsamości etnicznej i wykorzenienia lokalnych narodowości była głównym powodem rozwiązania federacji.

Ten rodzaj rozumowania historycznego jest obecnie cytowany w celu zachęcenia do represji etnicznych w Sinciangu. W jednej z analiz opublikowanych w 2019 r. Ma szczegółowo opisał sposób, w jaki luźna polityka etniczna doprowadziła do upadku Związku Radzieckiego. Największy błąd w zarządzaniu tym narodem wynikał z prawa, jakie przyznał on swoim tak zwanym „autonomicznym republikom” do opuszczenia Związku Radzieckiego i utworzenia niezależnych narodów. W dobrych czasach, „kiedy [sowiecka] władza państwowa była stabilna, a system wysoce scentralizowany”, powiedział Ma, żadna z autonomicznych republik Związku Radzieckiego „naprawdę nie próbowała urzeczywistnić tego 'prawa do niepodległości'”. Jednak, gdy sowiecka kontrola osłabła. w epoce Gorbaczowa, gdy „system polityczny kraju zaczął się chwiać”, niektóre z tych republik „starały się ustanowić niepodległe kraje na podstawie konstytucyjnego „prawa do opuszczenia”.

Chińskie prawo nominalnie przyznaje swoim autonomicznym regionom, takim jak Sinkiang, prawne „prawo do opuszczenia”, podobne w ustawie do tego, które skazało Związek Radziecki. Czy to prawo do wyjazdu – wyrażone w klauzuli chińskiej ustawy o autonomii regionalnej etnicznej – może stać się „prawnym uzasadnieniem, przez które autonomiczne obszary etniczne mogą otwarcie kwestionować autorytet rządu centralnego?” - zastanawiała się mama. „W ten sposób rozpadł się Związek Radziecki, dawniej supermocarstwo”. Bez ostrzejszych kroków w celu stłumienia etnicznego nacjonalizmu „tożsamość grupy mniejszościowej” zostanie „wzmocniona i upolityczniona”, zamiast skupiać się wokół chińskiej tożsamości. Według Ma byłby to niebezpieczny rozwój, który powinien sprzyjać separatyzmowi.

W serii przemówień wygłoszonych w 2014 roku w Urumczi, stolicy Sinciangu, Xi wyraźnie wskazał na upadek Związku Radzieckiego, aby wyjaśnić swoją reformę chińskiej polityki etnicznej. Chociaż chińskie media państwowe czasami wspominały o istnieniu tych przemówień, nigdy nie zostały one oficjalnie opublikowane. Zamiast tego wyciekły do ​​dziennikarzy New York Times, którzy opublikowali ich zawartość w 2019 roku.

Dyplomata Brief

Cotygodniowy biuletyn

Zapoznaj się z historią tygodnia i opracuj historie do obejrzenia w regionie Azji i Pacyfiku.

Przemówienia te ujawniają, w jakim stopniu Xi konceptualizuje największe zagrożenia dla Chin przez pryzmat upadku Związku Radzieckiego i pokazują, jak blisko Xi połączył się z analizą Ma Ronga. Upadek Związku Radzieckiego to długotrwała obsesja Xi. Będąc szefem Centralnej Szkoły Partii 10 lat temu, zlecił badanie upadku Związku Radzieckiego.

W jednym z przemówień w Urumczi Xi odniósł się do rozpadu Związku Radzieckiego, aby wzmocnić swoje twierdzenie, że inwestycje gospodarcze w Sinkiangu nie wystarczą, aby zapobiec siłom etnicznego separatyzmu. Xi zauważył, że republiki bałtyckie były jednymi z najbogatszych w Związku Radzieckim, ale były jednymi z pierwszych, które opuściły federację po upadku Związku Radzieckiego. Jugosławia, również stosunkowo bogata, nie przetrwała sił separatyzmu. „Mówimy, że rozwój jest najwyższym priorytetem i podstawą osiągnięcia trwałego bezpieczeństwa i to prawda, ale błędem byłoby sądzić, że wraz z rozwojem każdy problem rozwiązuje się sam” – powiedział Xi zgromadzonym kadrom.

Rosnące dochody nie wystarczyłyby do powstrzymania ujgurskich niepokojów. „W ostatnich latach Xinjiang bardzo szybko się rozwijał, a standard życia stale rósł, ale mimo to etniczny separatyzm i przemoc terrorystyczna wciąż rosną. To pokazuje, że rozwój gospodarczy nie zapewnia automatycznie trwałego ładu i bezpieczeństwa” – dodał Xi.

Tak więc zamiast tradycyjnych metod ujarzmiania niepokojów etnicznych w Sinciangu – takich jak inwestycje gospodarcze lub infrastrukturalne – doświadczenie Sowieckiej Partii Komunistycznej sugerowało, że potrzebna będzie ideologiczna kampania propagandowa, a nie ekonomiczny nacisk inwestycyjny. Ta kalkulacja jest podstawą szokujących wysiłków reedukacyjnych i masowego internowania, które toczą się obecnie w Xinjiangu.

Przemoc w Xinjiang może mieć niebezpieczne konsekwencje dla reszty Chin, twierdził również Xi. Bez poważnych środków zapobiegających dalszym niepokojom „stabilność społeczna dozna wstrząsów, ogólna jedność ludzi każdej grupy etnicznej zostanie naruszona, a szerokie perspektywy reform, rozwoju i stabilności zostaną naruszone”.

Chiny nie badają możliwości własnego upadku i rozpadu – z wyjątkiem pełnomocnictwa. Przywódcy Chin wiedzą, jak separatyzm nękał ich komunistycznego sąsiada z północy. Centralne miejsce sowieckich paraleli w dzisiejszym chińskim procesie podejmowania decyzji politycznych dostarcza przekonujących dowodów na egzystencjalną stawkę projektu represji Xi w Xinjiangu. Dla Xi Jinpinga i jego doradców przerażające represje w Xinjiangu są zasadniczą cechą przetrwania reżimu.

Autor gościnny

Christopher Vassallo

Chris Vassallo jest uczonym Schwarzmana i byłym badaczem Kevina Rudda w Asia Society Policy Institute oraz Grahama Allisona w Harvard Kennedy School. Ukończył studia magna cum laude na Harvardzie z dyplomem z historii. Jego uchwyt na Twitterze to @VassalloCMV.


Dwudziesty wiek

1900: Powstanie bokserów

Pod koniec XIX wieku anty-zagraniczne nastroje połączyły się z wiejskimi niepokojami i mistycznymi kultami, dając początek ruchowi bokserów. Uprawiający sztuki walki i głoszący hasło „wspieraj Qing, niszcz obcokrajowców”, „Bokserzy zjednoczeni w sprawiedliwości” kierowali się do wszystkich obcokrajowców i chińskich konwertytów chrześcijańskich, którzy doświadczyli gwałtownych ataków. Powstanie osiągnęło apogeum wiosną i latem 1900 roku, kiedy siły bokserów maszerowały na Pekin, wspierane przez dwór Qing. Bokserzy przez dwa miesiące okupowali stolicę i oblegali obcy okręg poselski, gdzie obca społeczność i duża grupa chińskich chrześcijan zabarykadowała się w poselstwach. Cudzoziemcom udało się odeprzeć powtarzające się ataki bokserów, dopóki wielonarodowe siły w końcu nie wywalczyły sobie drogi z wybrzeża i dotarły do ​​Pekinu, znosząc oblężenie. Amerykańscy marines odegrali kluczową rolę w obronie poselstw podczas oblężenia, a także dołączyli do wielonarodowych sił, które zmiażdżyły bokserów.

1901: Podpisanie protokołu bokserskiego

Po pokonaniu bokserów obce mocarstwa zmusiły Qing do poddania się karnej ugodzie, która obejmowała ogromne odszkodowanie (333 miliony dolarów) do wypłacenia obcym narodom. Doprowadziło to do bankructwa rządu Qing, który już teraz borykał się z poważnymi trudnościami finansowymi.

1902, 1904: Postanowienia ustawy Geary'ego rozszerzone i rozszerzone

Kongres USA kontynuował uchwalanie restrykcyjnych przepisów dotyczących chińskich przepisów imigracyjnych, mających na celu zarówno zapobieganie przybyciu większej liczby Chińczyków, jak i ustanowienie wytycznych dotyczących ostatecznego usunięcia wszystkich tych, którzy już przebywają w Stanach Zjednoczonych. Te wykluczające prawa przyczyniły się do gettoizacji chińskich społeczności w Stanach Zjednoczonych, ponieważ Chińczycy coraz bardziej skoncentrowali się w wyspiarskich Chinatown w głównych obszarach miejskich w całym kraju.

1905-06: Antyamerykańskie bojkoty w Chinach

Po tym, jak Stany Zjednoczone i Chiny nie doszły do ​​porozumienia w sprawie nowego traktatu imigracyjnego w 1904 roku, Chińczycy w Szanghaju, Pekinie i innych miastach rozpoczęli bojkot amerykańskich produktów i firm. Część inspiracji dla bojkotów pochodziła od Chińczyków mieszkających w Stanach Zjednoczonych, ale główną motywacją był rosnący w Chinach nacjonalizm.

1908: Przekazanie odszkodowania za boksera

25 maja Kongres wydał wspólną rezolucję przekazującą nadwyżkę amerykańskiej części Boxer Indemnity (około 11 milionów dolarów z początkowych 24 milionów dolarów) rządowi chińskiemu. Stany Zjednoczone były pierwszym krajem, który zrobił coś tego rodzaju, iw odpowiedzi Qing zdecydowało wysłać od 50 do 100 uczniów rocznie, aby otrzymać edukację w Stanach Zjednoczonych. Sekretarz stanu Elihu Root ustalił, że przekazane środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie tego programu edukacyjnego.

1908: Porozumienie Root-Takahira

Sekretarz Stanu Root wymienił notatki z ambasadorem Japonii w Stanach Zjednoczonych Takahirą Kogorō, które potwierdziły szczególne interesy i wpływy Japonii w północno-wschodnich Chinach i Korei. Porozumienie potwierdziło również politykę otwartych drzwi w zakresie zachowania integralności terytorialnej Chin.

1911: Upadek dynastii Qing

Na początku XX wieku Qing ostatecznie uchwaliło szereg reform, w tym zakończenie wielowiekowego systemu egzaminów do służby cywilnej i zmiany konstytucyjne, ale te środki okazały się zbyt małe i zbyt późno. Niezadowolenie z rządu wzrosło, a kiedy państwo Qing usiłowali znacjonalizować wszystkie regionalne linie kolejowe i zaciągnęli w tym celu więcej pożyczek zagranicznych, okazało się to punktem przełomowym. W październiku w śródlądowym mieście Wuhan wybuchło powstanie, aw ciągu kilku miesięcy doszło do lokalnych buntów w całym kraju. To ostatecznie doprowadziło do upadku dynastii.

1912: Założenie Republiki Chińskiej

Qing upadło jesienią 1911 r., a 1 stycznia 1912 r. Sun Zhongshan (Sun Yat-sen) objął urząd tymczasowego prezydenta nowo utworzonej Republiki Chińskiej. Chociaż Sojusz Rewolucyjny Sun miał szerokie poparcie, władza leżała w rękach regionalnych sił zbrojnych i w ciągu kilku miesięcy Sun ustąpił na rzecz generała Yuan Shikai.

1915: 21 żądań Japonii

Po przystąpieniu do I wojny światowej po stronie aliantów Japonia zajęła terytoria niemieckie w prowincji Shandong. Japonia wystosowała następnie 21 żądań do rządu chińskiego, starając się o szerokie nowe przywileje handlowe i terytorialne. Prezydent Woodrow Wilson sprzeciwił się tym żądaniom jako odrzuceniu polityki otwartych drzwi, a amerykański minister w Chinach Paul Reinsch doradził Chińczykom jak najdłuższy opór. Ostatecznie Japonia zrezygnowała z części, które najbardziej zagrażały suwerenności Chin, a Chińczycy zgodzili się na resztę.

1917: Umowa Lansing-Ishii

Dzięki tej umowie, podpisanej przez sekretarza stanu Roberta Lansinga i japońskiego wysłannika Ishii Kikujirō, Stany Zjednoczone potwierdziły uznanie „specjalnych interesów” Japonii w północno-wschodnich Chinach.

1917: Chiny weszły w okres watażków

Yuan Shikai, podejmując ostatnią próbę utrzymania kontroli nad Chinami, sam ogłosił się cesarzem w 1916 r., ale wkrótce potem zmarł. W następnym roku Chiny podzieliły się na lenna terytorialne rządzone przez lokalnych watażków, z nominalnym reżimem narodowym zlokalizowanym w Pekinie. Stany Zjednoczone utrzymywały stosunki dyplomatyczne z tym rządem, ale obywatele i firmy amerykańskie w Chinach często kontaktowały się bezpośrednio z lokalnymi przywódcami.

1919: Traktat Wersalski i Incydent Czwartego Maja

Chiny dołączyły do ​​aliantów podczas I wojny światowej, częściowo za namową prezydenta USA Woodrowa Wilsona, i miały nadzieję, że w zamian odzyskają kontrolę nad dawnymi niemieckimi koncesjami, które przejęła Japonia. Nadzieja ta nie została jednak spełniona przez traktat wersalski, głównie z powodu tajnych umów między Japonią, Wielką Brytanią i Francją o oddaniu tych terytoriów Japonii. Kiedy wieści o tym dotarły do ​​Chin, 4 maja studenci zebrali się na demonstracji pod Tiananmen (Brama Niebiańskiego Pokoju) w Pekinie, a następnie wdarli się do domu pro-japońskiego pastora, aby wyrazić swoje niezadowolenie. To zapoczątkowało Ruch Czwartego Maja, ruch głównie miejski, który połączył reformę kulturalną i edukacyjną z rosnącym nacjonalizmem i nową energią do gruntownej transformacji politycznej i społecznej. Chociaż niektórzy czuli się zdradzeni przez Wilsona za to, że nie dotrzymał obietnic promowania samostanowienia, wielu Chińczyków szukało modeli reform w Stanach Zjednoczonych.

1921: Otwarcie Kolegium Medycznego Związku Pekińskiego (PUMC)

Fundacja Rockefellera rozpoczęła poszukiwania projektów filantropijnych w Chinach w latach 1910, aw 1915 przekazała dużą sumę na założenie tej instytucji. Pomyślany jako wspólny amerykańsko-chiński projekt, PUMC przeszkolił pielęgniarki i lekarzy, aby służyli jako rdzeń nowoczesnego zawodu medycznego w Chinach. Z biegiem czasu jej absolwenci wywarli znaczący wpływ na praktykę lekarską w całym kraju.

1921: Powstanie Komunistycznej Partii Chin

W lipcu niewielka grupa chińskich lewicowców spotkała się we francuskiej koncesji w Szanghaju, aby utworzyć Komunistyczną Partię Chin. W ciągu kilku lat, głównie za namową doradców ze Związku Radzieckiego, KPCh utworzyła jednolity front z Partią Nacjonalistyczną Sun (Guomindang/Kuomintang).

1922: Porozumienia konferencyjne w Waszyngtonie

Konferencje waszyngtońskie z lat 1921-22 koncentrowały się na uregulowaniu szeregu spraw dotyczących Azji Wschodniej. Pod przywództwem USA powstałe cztery, pięć i dziewięć traktatów mocy przywróciły chińskie tereny w Szantungu, które obecnie należały do ​​Japonii, a także ustanowiły ograniczenia względnej wielkości sił morskich w Azji Wschodniej.

1922: Ruch antymisyjny

Chiński nacjonalizm zapoczątkowany przez Ruch Czwartego Maja przerodził się w falę intensywnej działalności antymisyjnej, w większości skierowanej przeciwko obywatelom USA. To z kolei dało początek Ruchowi Odzyskania Praw, który poddał wszystkie szkoły misyjne pod chińską kontrolę, co udało się osiągnąć do 1927 roku.

1924: Ustawa o imigracji przedłużone wykluczenie

Ustawodawstwo to, znane również jako National Origins Act, nakładało rygorystyczne limity na nowych imigrantów w zależności od ich kraju pochodzenia. Ponadto wprowadził całkowity zakaz nowo przybyłych z Chin i Japonii, z kilkoma wyjątkami, takimi jak studenci, niektórzy profesjonaliści i inni, którzy nie zamierzali emigrować.

1925: Stany Zjednoczone założyły Fundację Chin

Stany Zjednoczone zdecydowały się umorzyć wszystkie pozostałe płatności Chin z tytułu Boxer Indemnity i przekierowały te fundusze na utworzenie China Foundation, organizacji zajmującej się promowaniem edukacji naukowej i ulepszaniem bibliotek w Chinach.

1925: Incydent 30 maja

Chińscy nacjonaliści uruchomili ogólnokrajowy ruch anty-zagraniczny, kiedy chińscy robotnicy demonstrujący przeciwko okrutnemu traktowaniu w japońskiej fabryce zostali tego dnia zabici przez wojska brytyjskie. Obywatele USA byli stosunkowo niewrażliwi na te wydarzenia w krótkim okresie.

1925: Śmierć Sun Zhongshana (Sun Yat-sen)

Sun, człowiek znany jako „Ojciec Narodowy”, zmarł w Pekinie. Jiang Jieshi (Czang Kaj-szek) wyłonił się jako następca Suna na czele Partii Nacjonalistycznej, a w następnym roku rozpoczął Ekspedycję Północną, aby zjednoczyć prawie wszystkie Chiny z bazy partii w Kantonie. Jiang w końcu odniósł sukces w 1928 roku, kiedy siły nacjonalistyczne zdobyły Pekin.

1927: Powstanie Stolicy Nacjonalistycznej

Po objęciu kontroli wojskowej większości południowych Chin, nacjonaliści założyli swoją stolicę w Nanjing. Obywatele USA i inni obcokrajowcy zostali zabici, gdy nacjonaliści przejęli Nanjing, ale okazało się to odosobnionym incydentem, który nie stanął na przeszkodzie nawiązaniu przez Stany Zjednoczone więzi z nowym reżimem.

1927: Koniec Zjednoczonego Frontu

Wkrótce po osiedleniu się w Nanjing Jiang Jieshi rozpoczął wielką czystkę komunistów w Szanghaju. To zniszczyło niełatwy sojusz między nacjonalistami a komunistami i zmusiło komunistów do ukrywania się na wsi. Obie strony pozostawały w stanie wojny domowej przez większość następnych 20 lat.

1928: Formalnie uznany rząd nacjonalistyczny Stanów Zjednoczonych

Stany Zjednoczone stały się pierwszym krajem, który uznał nowy reżim za legalny rząd Chin, kiedy sekretarz stanu Frank Kellogg podpisał umowę przyznającą Chinom pełną autonomię taryfową. Kellogg wyraził również chęć przedyskutowania porzucenia eksterytorialności, ale nie zrealizował tego celu.

1931: Incydent mandżurski

Nieuczciwe elementy armii japońskiej zorganizowały eksplozję na linii kolejowej poza miastem Shenyang (Mukden), którą następnie wykorzystały jako pretekst do przejęcia przez wojsko całej Mandżurii. W następnym roku Japończycy zainstalowali ostatniego cesarza Qing, Puyi, jako władcę marionetkowego stanu Manzhouguo (Manchukuo). Liga Narodów wysłała Komisję Lyttona, w skład której wchodził nieoficjalny delegat USA, w celu zbadania incydentu. Stwierdzono, że Japonia jest winna i wezwała do przywrócenia Mandżurii chińskiej kontroli politycznej. W rezultacie Japonia opuściła Ligę Narodów w 1933 roku. Stany Zjednoczone osobno skrytykowały przejęcie Mandżurii i nigdy nie uznały rządu Manzhouguo.

1933: Chiny poprosiły o amerykańską pomoc w odbudowie wsi

Jiang Jieshi, który chciał wprowadzić reformy wiejskie na terenach dawniej zajmowanych przez komunistów w celu utrzymania nad nimi kontroli, poprosił przedstawiciela jednej z amerykańskich organizacji misyjnych o poprowadzenie akcji odbudowy wsi w jednym z tych regionów w prowincji Jiangxi. Był to pierwszy oficjalny program rozwoju obszarów wiejskich rządu chińskiego i podobnie jak inne prywatne wysiłki opierał się w dużej mierze na amerykańskim planowaniu, finansowaniu i/lub wdrażaniu.

1934: Długi Marsz

Po długim okresie walk i okrążenia wokół swojej bazy w górach południowej prowincji Jiangxi, grupa komunistów przedarła się przez linie nacjonalistów i rozpoczęła poszukiwania nowej bazy operacyjnej. Po ponad rocznej wędrówce trafili do Yan'an, w prowincji Shaanxi w północno-środkowych Chinach, gdzie pozostali przez następną dekadę. Po drodze Mao Zedong umocnił swoją przewagę nad partią i armią. Mniej niż 10 000 z pierwotnych 130 000, którzy wyruszyli, dotarło do Yan'an.

1936: Powstaje Drugi Zjednoczony Front

Nacjonalistyczny generał Zhang Xueliang porwał Jiang Jieshi podczas jego wizyty w mieście Xi’an i zmusił go do negocjowania nowego jednolitego frontu z komunistami, aby mogli skoncentrować swoje wspólne wysiłki przeciwko Japończykom. Jednolity front utrzymywał się przez kilka lat, ale nie był on ściśle przestrzegany przez żadną ze stron.

1937: Druga wojna chińsko-japońska

W lipcu siły chińskie i japońskie starły się na moście Marco Polo pod Pekinem, a konflikt szybko nasilił się, gdy narastające napięcia przerodziły się w wojnę na pełną skalę. Armia japońska przetoczyła się z Mandżurii i wzdłuż wybrzeża do Szanghaju, gdzie chińskie wojska stanęły w obronie, zanim w końcu ustąpiły. Następnie japońskie wojsko ruszyło w głąb lądu, a ich atak osiągnął niszczycielski szczyt w postaci gwałtu na Nanjing w listopadzie. Tuż przed zajęciem stolicy przez Japończyków rząd nacjonalistyczny uciekł w głąb lądu do miasta Chongqing, gdzie pozostał do końca wojny. Niektórzy obywatele USA zaangażowali się w międzynarodowe wysiłki mające na celu ochronę dziesiątek tysięcy Chińczyków w Osiedlu Międzynarodowym w Nanjing i nagłośnienie tam japońskich działań.

1938: Stany Zjednoczone rozszerzyły kredyty dla nacjonalistów

Po wybuchu wojny w Chinach poparcie społeczne i rządowe dla Chin dramatycznie wzrosło. Chociaż nie jest jeszcze gotowy do wojny, prezydent Franklin D. Roosevelt za radą swojego sekretarza skarbu Henry'ego Morgenthau, a następnie doradcy ds. stosunków politycznych w Departamencie Stanu Stanleya Hornbecka, udzielił 25 milionów dolarów kredytu reżimowi nacjonalistycznemu aby mógł zakupić niezbędne materiały eksploatacyjne. W 1940 roku prezydent Roosevelt rozszerzył kredyt do 100 milionów dolarów.

1938: Założenie Indusco

Aby pomóc Chińczykom w produkcji materiałów do ich walki z Japonią, amerykańscy autorzy i dziennikarze Helen Foster Snow i Edgar Snow połączyli się z kilkoma innymi obcokrajowcami, aby stworzyć Industrial Cooperatives (Indusco) – małe fabryki, które można było założyć w dowolnym miejscu za bardzo małe pieniądze. Zarówno nacjonaliści, jak i komuniści podchwycili ten pomysł, a spółdzielnie zostały założone na całym terytorium chińskim. Oprócz wniesienia ważnego wkładu we wczesne wysiłki wojenne Chin, chińska nazwa projektu, z duchem skoordynowanego i zbiorowego działania, dostarczyła nowego słowa dla języka angielskiego: gung ho.

1941: Rozszerzenie pomocy dla Chin

W maju Stany Zjednoczone rozszerzyły program Lend-Lease na Chiny, aby mogły pozyskiwać dostawy wojenne, a latem uchwaliły embargo na Japonię, aby wywrzeć na niej presję, by wstrzymała ofensywę w Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. Generał Claire Lee Chennault, który służył jako doradca Jiang Jieshi od 1937 roku, zorganizował American Volunteer Group („Latające Tygrysy”) i za zgodą prezydenta Roosevelta sprowadził eskadrę samolotów i pilotów do obrony Chin przed lotnictwem Japonii. ataki. Po tym, jak siły japońskie zaatakowały Pearl Harbor, Stany Zjednoczone formalnie przystąpiły do ​​wojny po stronie Chin.

1942: Stany Zjednoczone i Chiny tworzą sojusz wojenny

Prezydent Roosevelt wysłał generała Josepha Stilwella do Chongqing jako głównego doradcę wojskowego USA przy rządzie chińskim i dowódcę sił amerykańskich w Chinach. On i Jiang Jieshi mieli napięte relacje, w których obaj nie zgadzali się co do strategii, rozmieszczenia oddziałów i wydatków. Pomoc materialna ze Stanów Zjednoczonych była ograniczona przez trudności z dostawami do Chongqing, zwłaszcza po tym, jak w maju Japonia przejęła kontrolę nad Birmą od Wielkiej Brytanii i przecięła Birmański Szlak, który był kołem ratunkowym Chin. Następnie amerykańscy piloci przywieźli zapasy nad „garbem” z Indii.

1943: Madame Jiang Jieshi odwiedziła Stany Zjednoczone

Żona Jianga, Song Meiling, absolwentka Wellesley College, przyjechała do Stanów Zjednoczonych, aby zebrać większe poparcie dla wysiłków wojennych Chin. Rozmawiała z Kongresem i ogólnie zrobiła dobre wrażenie na amerykańskiej opinii publicznej i udało jej się uzyskać większą pomoc. W pokazie solidarności Stany Zjednoczone naciskały, aby Chiny ogłosiły główną potęgę w jakimkolwiek powojennym porozumieniu, a także obiecały, że Chiny uzyskają suwerenność nad wszystkimi obszarami zajętymi przez Japonię, zwłaszcza Mandżurią i Tajwanem.

1943: Koniec eksterytorialności i wykluczenia

Oba narody podpisały traktat formalnie kończący 100 lat eksterytorialności w Chinach, kładąc kres przywilejom prawnym od dawna posiadanym przez cudzoziemców. W tym samym czasie Stany Zjednoczone po raz pierwszy od 60 lat uchwaliły przepisy zezwalające na chińską imigrację, choć była to bardzo niska kwota.

1944: Misja Dixie

Za zgodą Jiang Jieshi, Grupa Obserwacyjna Armii Stanów Zjednoczonych udała się do komunistycznej bazy w Yan'an, aby zbadać możliwość pomocy USA dla sił komunistycznych. Grupa, która była tam obecna od lipca 1944 do marca 1947, była ogólnie pod wrażeniem dyscypliny i organizacji komunistów i starała się o bezpośrednią pomoc. Jednak Jiang sprzeciwił się temu, podobnie jak USA.Specjalny wysłannik Patrick Hurley, który w tym roku przybył do Chin i odwiedził Yan'an, oraz generał Albert Wedemeyer, który zastąpił generała Stilwella na stanowisku starszego oficera wojskowego USA w Chinach.

1944: Wiceprezydent odwiedził Chongqing

Wiceprezydent Henry Wallace złożył wizytę w stolicy Chin w czasie wojny, co uczyniło go najwyższym rangą urzędnikiem USA, który do tej pory postawił stopę na chińskiej ziemi.

1945: Japonia poddała się, Stany Zjednoczone próbują negocjować chińską wojnę domową

Po odejściu wspólnego japońskiego wroga nacjonaliści i komuniści pozwolili, aby ich tlące się spory ponownie wybuchły. W grudniu prezydent Harry S. Truman wysłał generała George'a Marshalla jako specjalnego wysłannika, aby negocjował porozumienie między obiema stronami w sprawie zawieszenia broni i rządu jedności narodowej. Umowy te szybko upadły, a misja Marshalla ostatecznie zawiodła, gdy na początku 1946 r. rozpoczęła się wojna domowa na pełną skalę.

1947: Misja Wedemeyera w Chinach

Prezydent Truman wysłał generała Wedemeyera z powrotem do Chin ze specjalną misją, aby ocenić obecne warunki w chińskiej wojnie domowej. Wedemeyer wrócił z zaleceniami na wielką skalę pomocy nacjonalistom. Chociaż silne amerykańskie „lobby chińskie” poparły to stanowisko, było to sprzeczne z poglądami innych członków administracji Trumana, którzy postrzegali nacjonalistów jako przegraną sprawę.

1948: Ustawa o pomocy dla Chin uchwalona

Rząd USA udzielił dodatkowej pomocy reżimowi Jianga Jieshiego, chociaż prezydent Truman podpisał ją w dużej mierze w celu uzyskania poparcia dla pomocy dla Europy w ramach Planu Marshalla. W rzeczywistości Stany Zjednoczone powstrzymały się od głębokiego zaangażowania w konflikt. Pod koniec roku nacjonaliści ponieśli serię porażek, a zwycięstwo komunistów wydawało się coraz bardziej prawdopodobne.

1949: Założenie Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL)

Po wypędzeniu nacjonalistów z kontynentu, 1 października Mao Zedong ogłosił ustanowienie ChRL. Wcześniej ambasador USA John Leighton Stuart spotkał się z przywódcami komunistycznymi, aby omówić uznanie ChRL przez USA, ale rozmowy te nie powiodły się, gdy Mao ogłosił zamiar pochylić się w stronę Związku Radzieckiego. Departament Stanu wydał chińską Białą Księgę, w której stwierdzono, że Stany Zjednoczone trzymały się z dala od chińskiej wojny domowej, ponieważ nie powinna ani nie mogła wpłynąć na jej wynik. Administracja Trumana była gotowa porzucić nacjonalistów, pozwolić komunistom przejąć Tajwan, a może nawet przyznać uznanie ChRL.

1950: wojna koreańska

Wkrótce po rozpoczęciu wojny koreańskiej generał Douglas MacArthur poprowadził siły amerykańskie przez 38 równoleżnik i skierował się na północ w kierunku Chin, co doprowadziło Chiny do konfliktu i doprowadziło do pierwszego starcia militarnego między siłami amerykańskimi i chińskimi od czasu powstania bokserów w 1900 roku. Stany Zjednoczone i Chiny zaangażowały się w walkę, nastroje antyamerykańskie wzrosły w Chinach i prawie wszyscy pozostali obywatele USA zaczęli się wycofywać. Administracja Trumana zmieniła swoją wcześniejszą politykę wobec Chin i wysłała Siódmą Flotę do Cieśniny Tajwańskiej, aby uniemożliwić ChRL przeprowadzenie ataku mającego na celu odzyskanie Tajwanu. Wraz z rozwojem makcartyzmu w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się debata na temat tego, kto „stracił Chiny”, a wielu intelektualistów, dziennikarzy i innych osób mających powiązania z Chinami stało się podejrzanymi, a nawet atakowanymi.

1951: Generał MacArthur odwołany

Po tym, jak generał MacArthur wezwał do zezwolenia na przeprowadzenie ataku w głąb terytorium Chin, prezydent Truman odwołał go z dowództwa w Korei. Następnie konflikt koreański utknął mniej więcej na granicy przedwojennej, chociaż dopiero w 1953 r. różne strony podpisały porozumienie o zawieszeniu broni.

1954: Pierwszy kryzys w Cieśninie Tajwańskiej

Siły ChRL zgromadziły się wzdłuż wybrzeża naprzeciw Tajwanu, zagrażając wyspom znajdującym się tuż przy brzegu, w rękach nacjonalistów. Stany Zjednoczone interweniowały, aby wesprzeć nacjonalistów, zniechęcając komunistów do inwazji, a następnie nadal wspierały rząd Jianga Jieshiego, jednocześnie nakłaniając go do przeprowadzenia różnych reform społecznych i gospodarczych na Tajwanie.

1954: Konferencja Genewska

Delegaci z całego świata spotkali się w Genewie, aby rozwiązać wojnę koreańską i wojnę indochińską między Francją a Wietnamem. Delegat ChRL premier Zhou Enlai próbował uścisnąć dłoń sekretarzowi stanu Johnowi Fosterowi Dullesowi, który odmówił uznania Zhou.

1954: Rozpoczęły się rozmowy ambasadorskie

Pomimo pogardy Dullesa wobec Zhou, ambasadorowie USA i ChRL w Genewie rozpoczęli długą tradycję prowadzenia okazjonalnych, wysoce sformalizowanych rozmów. Rozmowy przeniosły się w 1958 roku do Warszawy. Oprócz rozmów pokojowych w Korei były to jedyne bezpośrednie oficjalne połączenia między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w latach 50. i 60. XX wieku.

1955: Rezolucja Formosa uchwalona

Rząd USA potwierdził swoje zaangażowanie w obronę Tajwanu, uchwalając tę ​​rezolucję.

1956: Początki rozłamu chińsko-sowieckiego

Chociaż Mao wprowadził Chiny do obozu sowieckiego, stosunki ChRL i ZSRR zawsze były napięte. Ich różnice stały się bardziej wyraźne, gdy Chruszczow potępił Stalina w tajnym przemówieniu, a Mao odpowiedział potępieniem Chruszczowa. Od tego momentu rozłam stopniowo pogłębiał się do końca dekady.

1957: amerykańscy studenci odwiedzili ChRL

W sierpniu grupa 41 studentów z USA, którzy brali udział w VI Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów, zdecydowała się na wyjazd do Chińskiej Republiki Ludowej. Większość grupy została do października, zwiedzając Pekin i inne miasta w kraju. Ta podróż odbyła się wbrew wyraźnej woli rządu USA, który zabrał im paszporty po powrocie do Stanów Zjednoczonych.

1958: Drugi kryzys w Cieśninie Tajwańskiej

ChRL ostrzeliwała placówki nacjonalistów na wyspach Jinmen i Mazu u wybrzeży prowincji Fujian, wywołując drugi kryzys, w którym Stany Zjednoczone ponownie interweniowały, wysyłając statki do Cieśniny Tajwańskiej.

1958: Wielki skok naprzód

Mao rozpoczął tę masową kampanię mającą na celu gruntowne zreformowanie społeczeństwa i radykalne zwiększenie produkcji przemysłowej w bardzo krótkim czasie, organizując wieś w ogromne komuny, które produkowałyby zarówno żywność, jak i żelazo i stal. Po roku rekordowych plonów produkcja rolna na niektórych obszarach gwałtownie spadła, chociaż raporty nadal trąbiły o wysokiej produktywności. Nastąpił niszczycielski głód, a wiejska produkcja żelaza i stali w „podwórkowych piecach” nie spełniała celów produkcji przemysłowej, co doprowadziło do niemal upadku chińskiej gospodarki do 1962 roku.

1960: Eisenhower odwiedził Tajwan

Prezydent Dwight Eisenhower został pierwszym prezydentem USA, który złożył oficjalną wizytę chińskiemu rządowi, kiedy w czerwcu spotkał się z Jiang Jieshi na Tajwanie.

1960-61: Zakończenie rozłamu chińsko-sowieckiego

Napięcia, które pojawiły się między ChRL a Związkiem Radzieckim w latach pięćdziesiątych, stawały się coraz bardziej widoczne, a rozłam wydawał się kompletny, gdy ZSRR odwołał swoich ostatnich doradców naukowych i technicznych z ChRL i odciął wszelką pomoc.

1963: Administracja Kennedy'ego rozważała otwarcie powiązań z ChRL

Wśród ponownej oceny polityki Chin zastępca sekretarza stanu Roger Hilsman zasugerował w publicznym przemówieniu, że Stany Zjednoczone chcą poprawić stosunki z ChRL, ale nie podjęto żadnych działań.

1964: Wojna w Wietnamie

Po dekadzie stopniowego zwiększania pomocy dla Wietnamu Południowego rząd USA zdecydował się na eskalację swojego zaangażowania w Wietnamie w następstwie incydentu w Zatoce Tonkińskiej. Duża i rosnąca obecność USA w Wietnamie stanowiła potencjalne zagrożenie dla ChRL, która zaczęła wysyłać większą pomoc wojskową i techniczną do Wietnamczyków Północnych. W tym samym czasie Chińczycy zaangażowali się w masowe demonstracje oskarżając Stany Zjednoczone o imperialistyczne działania.

1964: ChRL eksplodowała broń jądrowa

ChRL z powodzeniem przetestowała swoją pierwszą bombę atomową i stała się samodzielną potęgą jądrową.

1965: uchwalenie ustawy o imigracji i naturalizacji

Poprzez uchwalenie tego aktu Stany Zjednoczone położyły kres długotrwałemu systemowi kwot opartych na pochodzeniu narodowym i otworzyły drzwi dla większej liczby migrantów z Azji. Chińska imigracja z Tajwanu i Hongkongu w szczególności dramatycznie wzrosła w kolejnych latach.

1965: Stany Zjednoczone wstrzymały pomoc dla Tajwanu

Po 15 latach udzielania znaczącej pomocy gospodarczej reżimowi nacjonalistycznemu na Tajwanie rząd USA wstrzymał tego typu wsparcie w uznaniu wzrostu i stabilności gospodarki Tajwanu.

1966: Rewolucja Kulturalna

Wygłaszając przemówienia do studentów zgromadzonych na placu Tiananmen w Pekinie, Mao rozpoczął Wielką Proletariacką Rewolucję Kulturalną, wyzwalając dekadę często destrukcyjnej masowej mobilizacji. Na czele ruchu, który szybko pogrążył się w chaosie, znajdowały się bandy studenckiej Czerwonej Gwardii. W 1967 r. grupa radykałów przejęła i tymczasowo zamknęła MSZ, zmuszając ChRL do zatrzymania stosunków zagranicznych na kilka miesięcy. W 1968 r. rząd ChRL powstrzymał najgorsze ekscesy i kontrolował miejski chaos, wysyłając miejską młodzież na wieś w celu reedukacji.

1968: Ofensywa Teta

Po oszałamiającej ofensywie Tet w Wietnamie na początku 1968 r. ruch antywojenny w Stanach Zjednoczonych zyskał na sile, a prezydent Lyndon Johnson zaczął poważnie badać możliwości wycofania się z Wietnamu. Jesienią Richard Nixon został wybrany na prezydenta częściowo dzięki swojemu twierdzeniu, że wydobędzie Stany Zjednoczone z Wietnamu.

1969: Konflikt na granicy chińsko-sowieckiej

Wieloletni spór o wschodnią granicę między ChRL a ZSRR przerodził się w lokalny konflikt zbrojny, zaostrzając napięcia między nimi. Konflikt ten wzmocnił administrację Nixona w jej zamiarze poprawy stosunków z ChRL w celu izolowania i wywierania nacisku na Związek Radziecki.

1969: Ogłoszenie doktryny Nixona

Prezydent Richard Nixon ogłosił zamiar zmniejszenia amerykańskich zobowiązań wojskowych w Azji i ponownego rozważenia obecnej polityki powstrzymywania ChRL. Cele te stanowiły podstawę Doktryny Nixona. Jako przykład zmniejszenia zobowiązań wojskowych US Navy zaprzestała regularnych patroli w Cieśninie Tajwańskiej.

1970: wznowienie rozmów ambasadorskich

Po kilkuletniej przerwie, spowodowanej głównie Rewolucją Kulturalną, ambasadorowie USA i Chin ponownie zaczęli spotykać się w Warszawie. Jednak rozmowy zostały wkrótce ponownie zawieszone po zbombardowaniu Kambodży przez Stany Zjednoczone.

1971: Dyplomacja pingpongowa

Podczas międzynarodowych zawodów tenisa stołowego w Japonii, gracz z USA wylądował w chińskim autobusie drużynowym. Wkrótce potem Chińczycy zaprosili zespół USA do odwiedzenia Pekinu, a rząd USA wyraził na to zgodę. W kwietniu amerykański zespół przybył do Chin, pierwsza półoficjalna delegacja Amerykanów tam od dwóch dekad, a wkrótce potem Stany Zjednoczone złagodziły ograniczenia w handlu i podróżowaniu z Chinami. Chińska drużyna ping-ponga przybyła do Stanów Zjednoczonych w 1972 roku.

1971: Wizyty Kissingera w Chinach

Po kilku rundach dyplomacji tylnymi drzwiami przez pośredników, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Henry Kissinger odbył w lipcu tajną podróż do ChRL, aby spotkać się z Zhou Enlaiem i innymi wysokimi chińskimi przywódcami, aby utorować drogę do wizyty prezydenta Nixona. Następnie odbył drugą publiczną podróż jesienią, aby sfinalizować ustalenia. Te podróże oznaczały ponowne otwarcie bezpośrednich więzi między Waszyngtonem a Pekinem, po ponad 20 latach nieuznawania.

1971: ChRL wstąpiła do Organizacji Narodów Zjednoczonych

W głosowaniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ chińska siedziba w ONZ została przeniesiona z Republiki Chińskiej na Tajwan do Chińskiej Republiki Ludowej.

1972: Wizyta Nixona w Chinach i komunikat szanghajski

21 lutego prezydent Nixon przybył do Pekinu, pierwszy amerykański szef państwa, który kiedykolwiek postawił stopę na chińskim kontynencie. Nixon, Kissinger i inni spotkali się z Mao Zedongiem i Zhou Enlaiem, a pod koniec tygodniowej wizyty obie strony wydały Komunikat Szanghajski. W dokumencie tym Stany Zjednoczone i Chiny określiły swoje stanowiska w wielu kwestiach, w tym wspólnego sprzeciwu wobec Związku Radzieckiego, zamiaru wycofania wojsk USA z Tajwanu oraz poparcia USA dla „pokojowego rozwiązania kwestii tajwańskiej przez Chińczyków”. sami." Rozpoczęło to proces pełnej normalizacji stosunków między Stanami Zjednoczonymi a ChRL.

1973: Utworzenie biur łącznikowych

Stany Zjednoczone i Chiny utworzyły Biura Łącznikowe w Pekinie i Waszyngtonie, które przez lata przed normalizacją funkcjonowały jako nieformalne placówki dyplomatyczne. Jednak przez kilka lat Stany Zjednoczone utrzymywały swoją Ambasadę na Tajwanie.

1974: Zmiany w kierownictwie

W Stanach Zjednoczonych prezydent Nixon zrezygnował z urzędu w następstwie skandalu Watergate. W Chinach stan zdrowia Mao Zedonga i Zhou Enlai zaczął się pogarszać. Zhou zrehabilitował Denga Xiaopinga, który został oczyszczony w 1966 roku, aby służył jako jego wicepremier i zajmował się niektórymi aspektami stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Te zmiany przywództwa opóźniły proces normalizacji.

1975: Wizyta Forda w Chinach

Prezydent Gerald Ford odwiedził Chiny w celu dalszych rozmów z chińskimi przywódcami, w tym z bardzo chorym Mao Zedongiem. Nie poczyniono postępów w normalizacji.

1976: Zgony Zhou i Mao

Zhou Enlai zmarł w styczniu i bez jego wsparcia Deng Xiaoping został ponownie usunięty. Oznaczało to, że dwaj chińscy przywódcy, którzy mają największe doświadczenie w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi, zniknęli ze sceny, a radykałowie przeciwni stosunkom ze Stanami Zjednoczonymi mieli większą władzę. Mao zmarł następnie we wrześniu. Wkrótce po jego śmierci, Banda Czterech, którzy byli architektami większości rewolucji kulturalnej i głównymi przeciwnikami ponownego nawiązania więzi ze Stanami Zjednoczonymi, została aresztowana.

1977: Powstanie Denga i Cartera

Deng Xiaoping ponownie powrócił do władzy i szybko stał się najważniejszym przywódcą Chin. Prezydent Carter objął urząd i wkrótce wysłał sekretarza stanu Cyrusa Vance'a do Chin, aby wznowił negocjacje w sprawie normalizacji. Ten wysiłek nie powiódł się.

1978: Osiągnięto porozumienie w sprawie normalizacji

W celu zakończenia procesu normalizacji prezydent Carter wysłał do Chin doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniewa Brzezińskiego na spotkanie z Dengiem i innymi przywódcami. Po miesiącach negocjacji, w grudniu oba rządy ostatecznie wydały wspólny komunikat, który nawiązał pełne stosunki dyplomatyczne. Na mocy tej umowy Stany Zjednoczone uznały ChRL za jedyny rząd Chin i potwierdziły, że Tajwan jest częścią Chin. W tym samym czasie Stany Zjednoczone zakończyły oficjalne stosunki i traktat obronny z reżimem nacjonalistycznym na Tajwanie. W następnym roku utworzono oficjalne ambasady w Pekinie i Waszyngtonie.

1979: Wizyta Denga w Stanach Zjednoczonych

1 stycznia Stany Zjednoczone i ChRL nawiązały normalne stosunki dyplomatyczne, a wkrótce potem Deng Xiaoping odwiedził Stany Zjednoczone, aby spotkać się z amerykańskimi urzędnikami i zwiedzić niektóre firmy, z którymi Chiny zaczęły zawierać umowy. W tym samym roku oba kraje podpisały umowę handlową, która umożliwiła chińskim produktom uzyskanie tymczasowego statusu taryfowego KNU.

1979: podpisanie ustawy o stosunkach z Tajwanem

Prezydent Carter uchwalił ustawę o stosunkach z Tajwanem, która zobowiązała Stany Zjednoczone do zapewnienia Tajwanowi wsparcia wojskowego i innego oraz dostarczyła wytycznych dla przyszłych stosunków handlowych i innych.

1980: Deng rozpoczął reformę gospodarczą i otwarcie

Próbując pobudzić stagnację chińskiej gospodarki i poprawić życie jej obywateli, Deng Xiaoping rozpoczął poważny proces reform gospodarczych. Jednym z głównych aspektów tego było otwarcie drzwi dla zagranicznych inwestycji i biznesu. Firmy ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Japonii zaczęły napływać do Chin, aby wykorzystać nowe możliwości. Chiny przystąpiły także do MFW i Banku Światowego.

1982: Wydano trzeci komunikat

Po dodatkowych negocjacjach dotyczących koordynowania stanowisk wobec Związku Radzieckiego i Tajwanu Stany Zjednoczone i Chiny wydały kolejny wspólny komunikat, w którym Stany Zjednoczone zgodziły się ograniczyć sprzedaż broni do Tajwanu, a Chiny zgodziły się podkreślić pokojowe rozwiązanie kwestii tajwańskiej. Jednak administracja Reagana zapewniła Tajwanowi, że będzie nadal wspierać wyspę i jej rząd. W następnym roku Deng Xiaoping zaproponował podejście „jeden kraj, dwa systemy” w celu zjednoczenia zarówno z Hongkongiem, jak i Tajwanem.

1984: Wizyta Reagana w Chinach

Prezydent Ronald Reagan został trzecim prezydentem USA, który odwiedził ChRL. W następnym roku chiński prezydent Li Xiannian został pierwszą formalną głową państwa Chin, która odwiedziła Stany Zjednoczone

1986: Chiny dołączyły do ​​instytucji wielostronnych

Chiny przystąpiły do ​​Azjatyckiego Banku Rozwoju i złożyły wniosek o członkostwo w Układzie Ogólnym w sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) oraz Światowej Organizacji Handlu (WTO). Stany Zjednoczone początkowo nie poparły wejścia Chin do dwóch ostatnich organizacji ze względu na zastrzeżenia co do stopnia otwartości chińskiej gospodarki.

1988: Korpus Pokoju wkracza do Chin

Stany Zjednoczone i Chiny osiągnęły porozumienie, aby umożliwić Korpusowi Pokoju USA rozpoczęcie wysyłania ochotników do Chin. Pierwsza grupa przybyła do Chin, aby uczyć angielskiego w 1992 roku.

1989: Tymczasowa przerwa w stosunkach amerykańsko-chińskich

W następstwie chińskiego stłumienia wiosennych demonstracji na placu Tiananmen w Pekinie Stany Zjednoczone i inne narody nałożyły sankcje gospodarcze na Chiny, a wielu obywateli USA ewakuowało się z kraju. Prezydent George H.W. Bush utrzymywał łączność z wysokimi chińskimi przywódcami i dwukrotnie wysłał Brenta Scowcrofta i Lawrence'a Eagleburgera na tajne misje do Pekinu, aby uspokoić Deng Xiaopinga i chińskie przywództwo, że Stany Zjednoczone utrzymają więzy. Napięcia trwały przez następny rok, z krytyką z obu stron, chociaż więzi dyplomatyczne nigdy nie zostały zerwane, a Chiny pozostały otwarte na handel zagraniczny.

1991: Chiny dołączyły do ​​NPT, APEC

Chiński rząd zgodził się podpisać Układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) i osiągnął kompromisową formułę ze Współpracą Gospodarczą Azji i Pacyfiku (APEC), która pozwoliła Chinom, Tajwanowi i Hongkongu przyłączyć się jako odrębne gospodarki, a nie odrębne państwa.

1992: Ponowne otwarcie relacji amerykańsko-chińskich

Pierwsze od kilku lat kontakty na wysokim szczeblu miały miejsce, gdy prezydent George H.W. Bush i chiński premier Li Peng spotkali się na marginesie konferencji ONZ. Jednocześnie prezydent Bush utrzymywał poparcie dla Tajwanu, zezwalając na sprzedaż nowej broni i wysyłając na wyspę specjalnego przedstawiciela handlowego.

1993: Powiązanie KNU z prawami człowieka

Prezydent Clinton powiązał coroczny przegląd statusu handlowego najbardziej uprzywilejowanego narodu z wynikami Chin w zakresie praw człowieka, co było zgodne z popularną opinią na temat Chin.Kiedy ten status został przedłużony w przyszłym roku, Clinton zmienił to stanowisko i przyznał Chinom KNU bez konieczności wprowadzania jakichkolwiek zmian w zakresie praw człowieka.

1995: Prezydent Tajwanu z wizytą w Stanach Zjednoczonych

Po długiej debacie prezydent Bill Clinton przyznał wizę prezydentowi Tajwanu Lee Teng-hui, aby mógł wjechać do kraju jako prywatny obywatel, aby wziąć udział w zjeździe na swojej macierzystej uczelni, Cornell University. Wywołało to krytykę ChRL i przyczyniło się do wzrostu napięć w regionie.

1995: Chiny były gospodarzem Międzynarodowej Konferencji Kobiet

Chiny były gospodarzem Czwartej Światowej Konferencji ONZ w sprawie Kobiet oraz towarzyszącej jej konferencji organizacji pozarządowych (NGO), w której uczestniczyła Pierwsza Dama Hilary Clinton. Było to jak dotąd największe i najbardziej prestiżowe międzynarodowe wydarzenie, które odbyło się w Chinach.

1996: Trzeci kryzys w Cieśninie Tajwańskiej

W obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich na Tajwanie ChRL przeprowadziła ćwiczenia wojskowe i testy rakiet balistycznych w Cieśninie Tajwańskiej, wywołując surowe ostrzeżenia ze Stanów Zjednoczonych. W miarę wzrostu napięć Stany Zjednoczone wysłały do ​​cieśniny dwie grupy bojowe z lotniskowcami, co mogło pomóc uspokoić sytuację. Lee Teng-hui został ponownie wybrany prezydentem w pierwszych w historii bezpośrednich wyborach prezydenckich na Tajwanie.

1997: Wizyta Jiang Zemina w Stanach Zjednoczonych

Prezydent Chin Jiang Zemin przybył do Stanów Zjednoczonych, była to pierwsza państwowa wizyta chińskiego przywódcy od ponad dekady. Podróż sugerowała, że ​​stosunki amerykańsko-chińskie wracają na właściwe tory.

1998: Wizyta Clintona w Chinach

Rok po przybyciu Jiang Zemina do Stanów Zjednoczonych prezydent Bill Clinton odbył podróż powrotną do Chin na spotkanie na szczycie. Podczas swojej wizyty stwierdził, że Stany Zjednoczone trzymają się „polityki trzech nie” w stosunku do Tajwanu. Miał przez to na myśli, że Stany Zjednoczone nie popierają niepodległości Tajwanu, polityki „dwóch Chin” lub „jednych Chin, jednego Tajwanu” ani członkostwa Tajwanu w organizacjach międzynarodowych, w których wymagana jest państwowość.

1999: Bombardowanie Ambasady Chińskiej w Belgradzie

Podczas nalotów NATO na Serbię amerykańskie samoloty przypadkowo zbombardowały ambasadę chińską w Belgradzie, zabijając trzy osoby i raniąc dwadzieścia. Wywołało to falę antyamerykańskich demonstracje w całych Chinach, z licznymi atakami na nieruchomości dyplomatyczne USA, w szczególności na ambasadę w Pekinie. Napięcia osłabły po przeprosinach prezydenta Billa Clintona i wizycie specjalnego wysłannika do Pekinu.

1999: Chiny starają się o wejście do WTO

Premier Chin Zhu Rongji udał się do Waszyngtonu, aby sfinalizować wejście Chin do Światowej Organizacji Handlu, ale mimo kilku ustępstw, nie udało mu się osiągnąć porozumienia z amerykańskimi negocjatorami w sprawie warunków wejścia. Pod koniec roku, po dalszych rozmowach w Pekinie, obie strony w końcu doszły do ​​porozumienia i Chiny mogły przystąpić do WTO.

2000: Przyznanie stałego normalnego statusu handlowego

Coroczna debata na temat statusu handlowego Chin w Stanach Zjednoczonych zakończyła się, gdy prezydent Clinton zdecydował o przyznaniu Chinom stałych normalnych stosunków handlowych (NTR, dawniej MFN).


Obejrzyj wideo: The Fallout Of The Indian-Chinese Alliance. Maos Cold War. Timeline (Czerwiec 2022).


Uwagi:

  1. Bercilak

    Gdzie mogę to znaleźć?

  2. Shale

    Tak, powiedziałeś poprawnie

  3. Garnell

    Wspaniała myśl

  4. Whitmore

    Przepraszam, ale potrzebuję trochę więcej informacji.



Napisać wiadomość